• facebook
  • rss
  • Po książkę 
na Chmielną

    dodane 24.05.2012 00:50

    Być może już niedługo po białe kruki będziemy udawać się do Śródmieścia. Urzędnicy marzą, by z ulicy kawiarniano-
-butikowej zrobić ulicę księgarń.


    Książkową ulicą mogą się pochwalić Berlin i Londyn. Teraz kolej na Warszawę. Śródmiejscy urzędnicy chcą, by Chmielna – znana do tej pory z licznych kawiarni, butików i punktów usługowych – zamieniła się w ulicę księgarzy, antykwariuszy i bukinistów. – Księgarnia to przede wszystkim instytucja kulturotwórcza. Nie można patrzeć na nią w kategoriach zwykłego sklepu. A skoro branża ta przeżywa trudności, chcemy jej pomóc – wyjaśnia Krzysztof Czubaszek, szef Wydziału Kultury i Promocji w Urzędzie Dzielnicy Śródmieście.
W ramach projektu „Po książki na Chmielną” na działalność księgarską dzielnica chce przeznaczyć pięć lokali (cztery przy Chmielnej 10, jeden pod numerem 4).

    W profilowanym konkursie na wynajem konkurować będą tylko firmy związane z księgarską branżą. – Ceny określi konkurs. Lokale są małe, więc także tanie w utrzymaniu – wyjaśnia Krzysztof Czubaszek.
Dodatkowym argumentem za przeprowadzką do Śródmieścia ma być atrakcyjna lokalizacja. Ale czy samo położenie w sąsiedztwie metra, Krakowskiego Przedmieścia i Marszałkowskiej wystarczy, by mieszkańcy stolicy zamiast do pobliskiego Empiku czy Trafficu, po książkę udali się na Chmielną? – Trzeba stworzyć pewną modę na kupowanie ich w tym miejscu. Jeśli pomysł chwyci, będziemy ten projekt wspierać – wyjaśnia Krzysztof Czubaszek. Księgarzom pomysł się podoba. – To może być szansa dla śródmiejskiej ulicy. Szczególnie, gdy księgarnie będą tematyczne. Będzie można wówczas dostać unikatowe pozycje, często niedostępne w sieciowych sklepach z książkami – mówi Grażyna Szarszewska-Kuhl, prezes Polskiej Izby Książki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół