• facebook
  • rss
  • Odzyskali kawał miasta

    dodane 31.05.2012 00:00

    Osiem kilometrów rur ciepłowniczych szpeci krajobraz od lat. Ale mieszkańcy okolic ul. Księcia Ziemowita ani myślą się wyprowadzać. Jak Balcerek, co nie chciał do bloku.


    Podstawówkę na ul. Mieszka I znają tu wszyscy, bo też każdy ją kończył: matka lub ojciec, dzieci, czasem jeszcze wnuki chodzą. Na Targówku mieszka się najczęściej od pokoleń.


    Mieszkam tu od zawsze

    
Są wyjątki, jasne. Mariusz Bielecki, dawniej reprezentant juniorów, przez 15 lat grający w koszykówkę w Legii Warszawa, mieszka tu zaledwie od 1960 r. Można powiedzieć: chwilę. Ale jak inni zakochał się w okolicy: przydrożnych figurach, świeżej zieleni, zabytkowych kamienicach i przedwojennych drewnianych domach... Ba, nawet w Sekwanie, jak mieszkańcy żartobliwie nazywają dwumetrowej szerokości Kanałek Bródnowski. Skoro jest Sekwana, to i Paryż, choć od niedawna bardziej Wilno – od nazwy osiedla, które stawia jeden z deweloperów.

    Tu nagrywano słynną scenę z filmu „Alternatywy 4”, gdy eksmitowano Józefa Balcerka (rewelacyjny Witold Pyrkosz) do nowoczesnego bloku na Ursynowie. Balcerkowa skwitowała krótko: „Panie, jak ktoś mieszkał całe życie w mieście, to się za Chiny do wiochy nie przyzwyczai!”. – W latach 70. miano zrównać to miejsce z ziemią i stawiać same fabryki. Wysiedlano mieszkańców, zakazano remontować domy i budować nowe. Na szczęście to się nie udało, chociaż kiedyś mieszkało tu 10 tys. osób, a dziś zaledwie 1200 – mówi Mariusz Bielecki.


    Miało startować metro

    
Historia osiedla sięga połowy XIX wieku, gdy władze carskie rozpoczęły budowę trzech linii kolejowych, łączących Warszawę z Moskwą, Petersburgiem i Prusami. We wschodniej części, tzw. przemysłowej, swoje zakłady miała Huta Szkła Towarzystwa Akcyjnego Kijewski, Scholtz i Spółka, Kodak, fabryki farb, lakierów i tektury. Dla pracowników i ich rodzin wybudowano domy czynszowe, a w 1919 r. istniejący do dziś kościół Zmartwychwstania Pańskiego. W latach trzydziestych władze miasta wybrukowały główne ulice i w 1938 r. wprowadziły komunikację autobusową ulicą Ziemowita (linia „T”). Podczas wojny fabryki zbombardowano w pierwszej kolejności, a cztery tysiące mężczyzn wywieziono z obawy, że wezmą udział w Powstaniu Warszawskim.
W latach 50. powstały eksperymentalne tunele metra. Ale już lata 80. to powolna degradacja Targówka. Skazane na śmierć osiedle, wyludnione i z bardzo złą opinią ożyło jednak nieoczekiwanie wraz z powstaniem Rady Osiedla, 13 lat temu. – To nas zintegrowało, zaczęliśmy wydawać własną gazetę „Sąsiad”. W tym roku po raz 13. organizujemy osiedlowy piknik. Swoje robi też parafia – dodaje Elżbieta Sobiecka, jednocześnie przewodnicząca Rady.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół