• facebook
  • rss
  • Zapomniane biedronki

    dodane 14.06.2012 00:00

    Przybyli, zobaczyli i… odjechali. Szkoda, że potencjału, jaki zgromadził się podczas ogólnopolskiego zjazdu szkół im. ks. Twardowskiego, nikt nie wykorzystał.

    Wtym roku na ogólnopolskie spotkanie delegacji szkół, którym patronuje ks. Jan „od biedronek”, 5 czerwca przyjechało do Warszawy ze dwadzieścia szkół. Na oko, bo delegacji nikt nie policzył. Trudno także oszacować, ile szkół co roku gromadzi się na urodzinowych uroczystościach, które już od 2007 r. odbywają się w kościele sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. – Nie obliczyliśmy się jeszcze. Trzeba to poprawić – przyznaje ks. Aleksander Seniuk, rektor śródmiejskiego kościoła i współorganizator zjazdu. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w intencji zmarłego patrona. A po uroczystej Eucharystii wszyscy… rozeszli się, każdy w swoją stronę. Część delegacji poszła oglądać znajdujące się na terenie klasztoru mieszkanie ks. Twardowskiego.

    Pozostawione w takim samym stanie, w jakim je opuścił – z okularami leżącymi obok łóżka. Młodzież na własne oczy mogła zobaczyć „przesiadujące” praktycznie w każdym kącie biedronki – jeden z uczniów naliczył ich ponad 60. I dowiedzieć się, że nauka była dla ks. Twardowskiego rzeczą świętą. Inni unikatowe lokum wiedzieli dzień wcześniej, podobnie jak grób w Panteonie Wielkich Polaków. Dlatego zaplanowali odwiedzić Sejm, Centrum Nauki Kopernik, Muzeum Powstania Warszawskiego, Starówkę czy pójść do kina. – Nie ma jak się poznać i na spokojnie wymienić doświadczeniami – zauważa jedna z nauczycielek. Szkoda, bo szkoły, oprócz obchodów dnia patrona organizują także konkursy wiedzy o życiu i twórczości ks. Twardowskiego, recytatorskie, a także plastyczny – na przykład na kalendarz ścienny związany z jego osobą. A także integracyjne rajdy. Nadzieję daje izba pamięci, która ma powstać w odremontowanym mieszkaniu. Kiedy? – Jeszcze nie wiadomo, jesteśmy na etapie planowania – wyjaśnia ks. rektor. Warto sprawę przemyśleć, by zapał, ciekawość i wiedzę, z którą przyjechali do Warszawy nauczyciele i uczniowie, lepiej wykorzystać.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół