• facebook
  • rss
  • Komża na wieszaku

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 25/2012

    dodane 21.06.2012 00:00

    Liturgiczny strój zamienili na sportowe ubranie. I wraz z bielankami rywalizowali, by zdobyć jak najwięcej punktów dla swojej parafii.

    Wojtek Kulawiak to najmłodszy uczestnik zawodów, które odbyły się 16 czerwca w Pruszkowie. Ma zaledwie pięć lat, a już biegał na 400 metrów, skakał w dal i rzucał piłeczką palantową. – To sportowy zapaleniec – śmieje się mama. Takich tu jest więcej. Na XV Jubileuszową Parafiadę Służby Liturgicznej Archidiecezji Warszawskiej oraz Finały Piłkarskiej Ligi Ministranckiej zapisało się w tym roku 850 uczestników, reprezentujących 34 parafie.

    Ministranci i bielanki rywalizowali w dziesięciu kategoriach i w trzech grupach wiekowych – szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. Dzieci wraz z opiekunami i księżmi zapełnili stadionowe trybuny Obiektu Sportowego „Znicz”. Polowy ołtarz stanął na murawie. – Życzę wam, żeby sportowe ćwiczenia rozwijały także wasze serca. Bo jeśli będziecie grać zespołowo, uczciwie i będziecie szanować przeciwną drużynę, to wasze serce będzie dobre i piękne – powiedział podczas homilii o. Marek Kudach, prezes Stowarzyszenia Parafiada. Po błogosławieństwie wszyscy rozeszli się do swoich konkurencji. A raczej rozbiegli, bo mali uczestnicy niejednokrotnie na sportowe emocje czekali cały rok. Każdy uczestnik spośród dziesięciu dyscyplin mógł wybrać trzy. Na piłkarskim boisku można było sprawdzić, kto najdalej rzuci piłeczką palantową, pościgać się na dystansie 60 i 400 metrów oraz po raz pierwszy w tym roku zobaczyć, kto najcelniej zarzuci ringo na pachołek. W pobliskich obiektach można było z kolei przekonać się, kto najdalej skoczy w dal czy najcelniej rzuci piłką do kosza. Oprócz zwinności można było także sprawdzić swoją wiedzę z zakresu liturgii. – Na pytanie, co to jest katafalk, odpowiedzi są bezbłędne – zauważają członkowie komisji sprawdzającej testy. Z wymienieniem koloru szat liturgicznych czy odpowiedzią na pytanie, kto napisał Torę, było już trudniej. Były także konkurencje zespołowe. Tradycyjnie, najwięcej emocji, i to nie tylko wśród chłopców, wywoływały rozgrywki piłkarskie. W tej konkurencji także dziewczynki chciały spróbować swoich sił. – Mamy szkolną drużynę i potrafimy dobrze grać – przekonują Katarzyna Wójcik i Dominika Maroszek z parafii św. Prokopa z Błędowa. I dodają: Chciałybyśmy, by za rok powstała „babska” drużyna. Stanąć w szranki z przeciwną drużyną można było także w przeciąganiu liny a także nowej dyscyplinie – skoku przez skakankę. Konkurencje zespołowe odbywały się także jako kategoria „open” – udział mógł wziąć każdy niezależnie od płci i wieku. Tym, którzy przyjechali po raz pierwszy, podobała się przyjazna atmosfera. – Proponujemy chrześcijańską rywalizację z zasadami fair play i dużą dawką radości – mówi ks. Paweł Kulpiński, duszpasterz młodzieży i służby liturgicznej. Ci, którzy wybrane dyscypliny mieli już za sobą, mogli pograć w bierki, warcaby czy młynek, oczekując na wyniki. Gala finałowa rozpoczęła się o 15.30. Wszyscy na chwilę wstrzymali oddech. Puchar Kazimierza Kardynała Nycza Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego powędrował do zwycięskiej parafii św. Bartłomieja w Rybiu. Drugie miejsce zajęła parafia św. Rocha w Lipkowie, a trzecie Świętych Apostoła Piotra i Pawła w warszawskich Pyrach. W tym roku po raz pierwszy wszyscy uczestnicy dostali także pamiątkowe dyplomy. Zwycięskie parafie mają prawo reprezentować diecezję w 24. Finałach Międzynarodowej Parafiady Dzieci i Młodzieży, która od 15 do 21 lipca odbędzie się w Warszawie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół