• facebook
  • rss
  • Ach, Mazowsze...

    dodane 28.06.2012 00:00

    EURO 2012 za nami. Ilu turystów zechce wrócić do nas w przyszłości, żeby odwiedzić jeden z najpiękniejszych regionów kontynentu? Jego władze wierzą, że kibice szybko o nas nie zapomną.

    Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie z 1992 r. zwiększyły popularność regionu na całe lata. Może nie osiągniemy sukcesu na tę miarę, co Hiszpanie, ale przecież można spodziewać się czegoś w rodzaju „efektu warszawskiego”... – zastanawia się Jan Błoński, prezes Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.

    Mazowsze kojarzy się turystom głównie z Warszawą, która jest centrum największego województwa, i Żelazową Wolą, miejscem narodzin Fryderyka Chopina. Tymczasem region ma do zaoferowania turystom spoza Polski znacznie więcej niż kilka dni spędzonych w dużej metropolii.

    Na Mazowszu jest ponad tysiąc kilometrów szlaków rowerowych, zarówno pod świdermajerowskim Otwockiem w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, w Puszczy Kampinoskiej i okolicach Ciechanowa; sześć wielkich akwenów wodnych, które umożliwiają uprawianie nawet windsurfingu, i wiele miejsc, gdzie uprawiać można sporty niszowe, np. off-road. Jak nie zgubić się w niesłychanie bogatej ofercie turystycznej regionu? Pomóc może seria przewodników wydawana staraniem MROT i Województwa Mazowieckiego. Część z publikacji dostępna jest m.in. w Mazowieckim Centrum Informacji Turystycznej na placu Zamkowym 1/13.

    Wśród nich można znaleźć na przykład serię „dla smakoszy” opisującą najsłynniejsze karczmy i zajazdy regionu, mini-książkę kucharską, zdradzającej tajniki przyrządzania karpia z Orońska, kiszki ziemniaczanej znad Liwca, raków po warszawsku czy jajecznicy mazowieckiej. Są propozycje dla podróżników: szlakiem zamków, pałaców i dworów; zwolenników turystyki wodnej („Pilica – przewodnik kajakowy”, przewodnik dla żeglarzy); amatorów wędrówek pieszych czy zwolenników rowerów. Każdy wśród nich znajdzie coś dla siebie.

    Perła Europy

    Adam Struzik marszałek województwa – Mazowsze jest największym regionem tej części Europy, większym nawet od niektórych europejskich państw. Z ponad 5 mln ludzi i powierzchnią ok. 35 tys. km kw. jesteśmy mniej więcej odpowiednikiem Danii. Wprawdzie bez dostępu do morza, ale przecież z zaskakująco pięknymi rzekami: Bugiem, Wisłą, Narwią, Pilicą, unikalnymi obszarami obserwacji ptaków, ale też znakomitymi warunkami do uprawiania sportów wodnych i turystyki pieszej. Jesteśmy też ewenementem na skalę światową, bo tuż za granicami miasta rozciągają się park narodowy i kilka parków krajobrazowych.

    Jakby na drugim biegunie mamy jedną z najpiękniejszych klasycznych osad fabrycznych – Żyrardów, gdzie odnaleźć można cały XIX wiek z tradycjami włókiennictwa europejskiego. Nie wspominając już o starych, niestety zrujnowanych zamkach, licznych dworach i pałacykach, restaurowanych przez właścicieli. Mazowsze to także ponad sto muzeów, od niezwykłego Muzeum Secesji w Płocku, bajki czy starych samochodów w Otrębusach. Nasz region to także stare tradycje kulinarne i prawdziwa mieszanka smaków, z wpływami kuchni Wschodu, Południa i Zachodu.

    To kuchnia znana i doceniana w całej Europie: dość powiedzieć, że przyciąga tłumy gości na przykład podczas poczęstunków w Brukseli. Można się tu zatrzymać zarówno w wielogwiazdkowych hotelach, jak i przyjaznych obiektach agroturystycznych. I uprawiać chyba wszystkie sporty, może poza wspinaczką wysokogórską…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół