• facebook
  • rss
  • Wciąż dla wwwybrańców

    dodane 19.07.2012 00:00

    Pięć lat temu pierwsza dzielnica uruchomiła dla swoich mieszkańców nadajniki z darmowym dostępem do sieci. Wciąż brakuje naśladowców, chociaż prezydent miasta obiecywała zmienić to już w poprzedniej kampanii wyborczej.

    Pionierem było Bemowo. I jak na razie pozostaje niedoścignionym wzorem. Jako pierwsza w Warszawie dzielnica postanowiło uruchomić bezpłatny dostęp do sieci dla wszystkich swoich mieszkańców. Urzędnicy porozumieli się z właścicielami budynków i postawili pierwsze anteny. Dziś BemowoNET to ponad 140 nadajników, które umożliwiają bezpłatne surfowanie na 90 proc. powierzchni rozległej dzielnicy. Z sieci korzystają za darmo także niektóre placówki oświatowe, Bemowskie Centrum Kultury, a obecnie podłączane są biblioteki. – Na uruchomienie i rozwój bezpłatnego internetu dla mieszkańców przeznaczyliśmy blisko dwa miliony złotych. Do dziś korzysta z niego ok. 14 tys. osób – mówi Mariusz Gruza z Urzędu Dzielnicy Bemowo. Żeby skorzystać z darmowego dostępu do sieci na Bemowie, nie trzeba być zameldowanym ani nawet płacić tu podatków. Urząd wydaje hasła dostępu do sieci każdemu, kto chce z niej korzystać. Podobne rozwiązanie przyjęto na Targówku, choć tu strefa Wi-Fi ogranicza się do Parku Bródnowskiego i okolic urzędu dzielnicy. Jedyny warunek to posiadanie urządzenia: komputera z kartą Wi-Fi, albo komórki lub tabletu z taką łącznością.

    – Rozszerzamy wciąż dostęp do usługi. Ostatnio prosili o to spacerowicze, którzy lubią spędzać czas na Fortach Bema. Wraz z upowszechnieniem mobilnych urządzeń, rośnie zainteresowanie dostępem do sieci, który umożliwia przeglądanie ulubionych serwisów internetowych, poczty elektronicznej, czy choćby sprawdzenie w internecie rozkładu jazdy autobusów – dodaje Mariusz Gruza. Warunkiem korzystania z sieci jest także zaakceptowanie regulaminu, który wyklucza wykorzystywanie dostępu do łamania praw autorskich, korzystania z nielegalnych źródeł filmów czy muzyki, a także uruchamiania stron z pornografią. Przeszkodą w swobodnym korzystaniu z multimediów może być też niska prędkość przesyłania danych, która wyklucza raczej transmisje np. z YouTube. 1 Mb/s oznacza, że 10 megabajtowy plik ściągniemy z sieci w ciągu półtorej minuty. Dwa lata po Bemowie bezprzewodowy dostęp do internetu umożliwił także stołeczny ratusz. Choć Hanna Gronkiewicz-Waltz już w 2007 r. obiecywała pokrycie miasta siecią nadajników z darmowym sygnałem na realizację przedwyborczej „kiełbasy” musieliśmy czekać trzy lata. 5 sierpnia 2010 r. otrzymaliśmy jednak zaledwie plasterek, bo bezprzewodowy dostęp do sieci uruchomiono wówczas jedynie na pl. Zamkowym przy Kolumnie Zygmunta. Dziś z internetu można korzystać także na obszarze Krakowskiego Przedmieścia, Starego Miasta oraz części Powiśla: w przy BUW-ie i Centrum Nauki Kopernik. Sygnał dostępny jest także na Pasażu Wiecha, na tyłach dawnych Domów Towarowych przy ul. Marszałkowskiej. W tym roku do stołecznej sieci dołączyło też osiem punktów na Pradze Południe. Nowe nadajniki znajdują się m.in. na Rondzie Waszyngtona, przy pl. Szembeka, na ul. Kinowej, Międzynarodowej, ul. Abrahama, przy Egipskiej oraz Fieldorfa. Z darmowego internetu można korzystać także przy pl. Defilad oraz w okolicy pl. Grzybowskiego. Tuż przed wakacjami pilotażowo (do listopada) uruchomiono także dostęp do obsługi bezprzewodowego internetu w dziesięciu autobusach komunikacji miejskiej. Wcześniej, od 19 maja, Wi-Fi zamontowano także w multimedialnym wagonie promocyjnym, który do 30 września w każdy weekend i w dni świąteczne wozi po Warszawie turystów z pl. Narutowicza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół