• facebook
  • rss
  • Ruszamy, proszę się trzymać

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    Wizja podwarszawskiego raju dla miłośników górskich kolejek, zamków strachu, wodnych parków i innych przyjemności dla całej rodziny staje się coraz bardziej realna.

    Uroczystość wbicia pierwszej łopaty i inauguracji budowy pierwszego tematycznego parku rozrywki w Polsce zaplanowano na 21 lipca, dzień przed 490. rocznicą nadania przez króla Zygmunta I Starego Grodziskowi Mazowieckiemu praw miejskich.

    Tu na razie jest klepisko...

    Okolice Kłudna Starego oraz części wsi Tłuste i Chlebnia, na których ma powstać kompleks Adventure World Warsaw Parks&Resort, mają zmienić się nie do poznania. Zamiast kapuściano-marchewkowych pól za dwa i pół roku mają być gotowe hotele, kina, restauracje, sklepy, kluby i największy w Polsce aquapark. A przede wszystkim park z 25 wyjątkowymi atrakcjami, pięcioma strefami tematycznymi, z których dwie będą czynne cały rok, a reszta od wiosny do późnej jesieni. Jednocześnie z atrakcji będzie mogło tu korzystać 20 tys. osób. Rocznie spodziewanych jest nawet trzy i pół miliona turystów. Początkowo jako datę otwarcia parku dla publiczności ustalono 2014 r. Ale problemy z odrolnieniem gruntów i uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania zmusiły inwestora do jej przesunięcia na wiosnę 2015 r. Najważniejsze z punktu widzenia inwestora jest teraz ustalenie szczegółów dojazdu. Na szczęście park sąsiadować będzie z autostradą A-2, dzięki czemu dojazd z Warszawy nie powinien zająć więcej niż 20 minut.

    Trzy miliony rocznie

    Pod Grodziskiem mają powstać centrum biznesowo-konferencyjne, centrum rozrywki oraz luksusowe SPA. Ale to dopiero w drugim etapie inwestycji. Wszystko ma kosztować około 750 mln euro i dać zatrudnienie ok. tysiącu osobom. Do podparyskiego Disneylandu rocznie przyjeżdża ponad 12 mln turystów, do niemieckiego Euro-Parku, czy holenderskiego Eftelingu – około 4 mln. Grodziski Adventure World Warsaw ma być czwarty pod tym względem w Europie. Prezes spółki Las Palm, budującej park rozrywki, nie waha się mówić, że jego uruchomienie otworzy wręcz nowy rozdział w historii Polski. Sam park składać się będzie z pięciu tematycznych stref: Przystani Przygód, Magicznej Laguny, Wyspy Zamkowej, gdzie spotkać będzie można króla Artura, wiedźmy i smoki, Krainy Legend, nawiązującej do starożytnych cywilizacji, oraz Placu Polskiego, gdzie spotkamy m.in. Pana Twardowskiego. Na gości będą czekały kolejki górskie, łodzie i karuzele, a także gigantyczne wodne zjeżdżalnie stylizowane na piramidy Majów, baseny ze sztucznymi falami, interaktywne fontanny. Częścią kompleksu ma być przeszklona kopuła. Z obiektu będzie można korzystać przez cały rok. – Ta koncepcja z uznaniem została przyjęta przez naszych partnerów w Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), powstanie tam taki sam park – mówi Peter Mulder. W części całorocznej znajdą się także zlokalizowane wewnątrz budynków place zabaw dla dzieci, interaktywne pokazy i animacje. Wszystko w niesamowitej scenerii baśń i legend. Wejście na całodzienny pobyt i korzystanie ze wszystkich atrakcji parku czteroosobową rodzinę ma kosztować około 400 zł.

    Konkurencja pod Mszczonowem

    Problem w tym, że konkurencyjny projekt parku rozrywki powstaje ledwie 20 km od Grodziska Mazowieckiego, na terenie trzech gmin: Mszczonowa, Puszczy Mariańskiej i Radziejowic. Gminy z zachodniego Mazowsza powołały pod koniec ubiegłego roku Strefę Aktywności Gospodarczej obejmującą 3200 hektarów gruntów przeznaczonych pod inwestycje o charakterze turystycznym, handel i rozrywkę. Mooky Greidinger, przedsiębiorca, współwłaściciel Cinema City, największej w naszej części Europy sieci multipleksów, generalny inwestor Park of Poland, nie rezygnuje z planów postawienia na kilkuset hektarach gigantycznej inwestycji. Ma na nią składać się nie tylko rollercoastery, aquapark czy inne atrakcje, ale także hotele, pralnie, oczyszczalnia ścieków, centrum handlowe, różnego typu usługi, kina i wiele innych obiektów. Gminy tworzące strefę są przekonane, że jedna wielka inwestycja przyciągnie inne, które będą jej towarzyszyć. – Wybudujemy największy park rozrywki w tej części Europy. Pracujemy nad tym projektem od kilku lat. Teraz przychodzi czas na realizację. Tego rodzaju inwestycja zmieni region i pozwoli na stworzenie wielu nowych stabilnych miejsc pracy – zapewnia Mooky Greidinger. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na 2013 rok. Ale jak na razie izraelska inwestycja stoi przed podobnym wyzwaniem co park budowany przez Las Palm pod Grodziskiem. Nie ruszy, jeśli nie będzie miała pewności, że do Park of Poland będzie można bez trudu dojechać. A tu decyzje przeciągają się na szczeblu ministerialnym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół