• facebook
  • rss
  • Korczak w smartfonie

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    – Warszawa jest moja, a ja jestem jej – mawiał Stary Doktor i na dowód tego zabrał chętnych na wycieczkę po mieście... z komórkami.

    Do siedziby Domu Spotkań z Historią, organizatora spaceru po Warszawie oczami Janusza Korczaka, Tadeusz Kalinowski przyszedł punktualnie. Na parterze budynku kręcił się już spory tłum. Wiele osób przyniosło ze sobą smartfony, na które na miejscu można było wgrać specjalną, turystyczną aplikację „My Warsaw – Warszawa jest moja”, łączącą w sobie funkcje przewodnika, gry miejskiej i kompendium wiedzy. Pozostali dostali papierowe mapki z trasą i opisem odwiedzanych miejsc. Jeden z ośmiu testowych telefonów dostał od organizatorów Tadeusz Kalinowski. Przeszedł krótkie szkolenie i razem z grupą ruszył w drogę – śladami Warszawy oczami Janusza Korczaka.

    Quiz dla dociekliwych

    Do odwiedzenia jest dziewięć miejsc, z którymi związany był Stary Doktor, w tym nieistniejące już wydawnictwo przy ul. Mazowieckiej, gdzie wydawał m.in. dziecięce powieści, Ogród Saski, w którym w dzieciństwie spędzał wiele czasu, czy Uniwersytet Warszawski – tam rozpoczął studia lekarskie. – Na początku nie wiedziałem, jak to działa. Odłączyłem się od grupy i w dziesięć minut sam zgłębiałem na komórce cały program – wyjaśnia pan Tadeusz. Z każdym kolejnym odwiedzanym miejscem szło mu coraz lepiej. W telefonie wgrana jest trasa spaceru z zaznaczonymi kolejnymi punktami wraz z ich opisem, zdjęciami oraz możliwością odsłuchania cytatu z Korczaka.

    Żeby dowiedzieć się czegoś o niektórych obiektach, trzeba w telefonie najpierw rozwiązać quiz. – W czasie gdy przewodniczka mówi, ja szybciej czytam opis i przeglądam zdjęcia, często unikatowe. Zaskoczył mnie na przykład widok na przedwojenny plac Saski, z największym wówczas w Warszawie soborem Aleksandra Newskiego – mówi Tadeusz Kalinowski. Niektórych miejsc, tak jak istniejącego jeszcze w 1919 r. soboru, nie ma już w stolicy. Ale dzięki specjalnej technologii można „cofnąć się” w czasie. Na widziany przez kamerę w telefonie obraz można nałożyć drugi – historyczny, wygenerowany przez aplikację.

    Oczami Starego Doktora

    – Proszę spojrzeć, zostały tu tylko tory, a kiedyś była tu „żydowska Marszałkowska” – mówi Tadeusz Kalinowski, pokazując historyczne zdjęcie ul. Bohaterów Getta. Dwugodzinny spacer dla 66-letniego historyka pasjonującego się dziejami stolicy to za mało. – Aplikację wgram na tablet i samodzielnie udam się na wycieczkę – zapewnia. W rzeczywistości cała „korczakowska” trasa liczy bowiem 24 obiekty. Podzielona jest na dwie ścieżki: „Drogę przez życie” – ukazującą 17 miejsc, gdzie toczyło się życie Korczaka, od czasów szkolnych po działalność wydawniczą czy opiekuńczo-wychowawczą oraz najbardziej znany etap z jego życia – „Doświadczenia wojenne”. To siedem bardzo trudnych wspomnień. Dwa z punktów znajdują się w dawnym gettcie. Jest także kościół św. Augustyna, w którym szukał pomocy dla swoich sierot czy w końcu Umschlagplatz, z którego razem z nimi odjechał do obozu zagłady. Darmową, dwujęzyczną (polski i angielski) aplikację na smartfona można pobrać ze strony internetowej GooglePlay i AppStore, po wejściu wpisując nazwę aplikacji „My Warsaw – Warszawa Jest Moja”. Dla tych, którzy chcą wspólnie z grupą odkryć korczakowską stolicę, Dom Spotkań z Historią razem z Muzeum Historii Żydów Polskich przygotowały kolejne spacery, m.in. w niedzielę 29 lipca o godz. 13. Zbiórka: Dom Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół