• facebook
  • rss
  • Imiona na wstążkach

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Marsz Pamięci. Szli w skupieniu, z tasiemkami zawiązanymi na ręku. 22 lipca ulicami stolicy przeszedł pochód upamiętniający 70. rocznicę likwidacji warszawskiego getta.

    Przed pomnikiem Umschlag- platz zebrał się spory tłum warszawiaków. To z placu przy ul. Stawki podczas wojny wywożono Żydów do Treblinki. Wśród nich były także dzieci. To głównie im poświęcony był Marsz Pamięci, który po raz drugi 22 lipca przeszedł ulicami stolicy. W tym roku upamiętniając 70. rocznicę likwidacji warszawskiego getta, w wyniku której zginęło ponad 250 tys. Żydów. Imiona najmłodszych ofiar Holokaustu wypisane były na różnokolorowych wstążkach pamięci, które jeszcze przed marszem otrzymali warszawiacy. Część było niepodpisanych i symbolizowało bezimienne ofiary. Niektórzy na pustych tasiemkach sami wpisywali imiona swoich bliskich. – Haim, który był związany z naszą rodziną, uciekł z transportu. Cała jego rodzina zginęła w obozie. Wypisałam na wstążce imiona wszystkich ośmiu osób. W ten sposób mogę uczcić ich pamięć – mówi Anna Caban o dalekich żydowskich korzeniach.

    Po odczytaniu po polsku i hebrajsku „Trenów Jeremiasza” marsz wyruszył sprzed pomnika Umschlagplatz ul. Karmelicką, Dzielną, Smoczą, Nowolipie, Żelazną, Chłodną w kierunku ul. Towarowej. – Należę do młodego pokolenia Żydów. Holokaust wybaczyłam, ale o historii nadal pamiętam – mówi Monika Frączak, uczestniczka marszu. Pochód zakończył się przy obecnym Domu Dziecka nr 2 im. dr Janusza Korczaka przy ul. Jaktorowskiej, gdzie w latach okupacji mieścił się Dom Sierot prowadzony przez Starego Doktora. To właśnie stąd Korczak, jego współpracowniczka Stefania Wilczyńska i ich 192 nieletnich wychowanków wyruszyli w ostatnią drogę na Umschlagplatz. W niedzielne popołudnie drogę tę udało się „odwrócić”. – To marsz życia, a nie śmierci – powiedział przed gmachem sierocińca Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Na ogrodzeniu Domu Dziecka uczestnicy marszu przywiesili przyniesione ze sobą wstążki – budując pomnik pamięci najmłodszych ofiar Zagłady. Głównym organizatorem marszu był Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół