• facebook
  • rss
  • Perełka na końcu świata

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    Z Warszawy kawał drogi, PKS dojeżdża dwa razy dziennie. Ale dla wytrwałych widok bezcenny: przy jasnogórskich fanfarach odsłania się obraz Matki Bożej Dobrej Przemiany.

    Wopustowy dzień 15 sierpnia, bladym świtem, pieszo do pieczyskiego sanktuarium wyruszą parafianie z Zalesia Górnego. Na uroczystą Sumę odprawioną w samo południe przy ołtarzu polowym przez bp. Piotra Jareckiego jak co roku przyjedzie kilka tysięcy gości i pielgrzymów. Tym razem okazja jest wyjątkowa: 560. urodziny parafii. Z tych najdawniejszych czasów pozostało niewiele: kamień z rzekomo odciśniętą stopą Matki Bożej, zdążającej do Pieczysk. Tam Maryja miała się objawić, a trzej bracia Fryczowie: Mikołaj – kanonik płocki, Piotr – proboszcz sochaczewski i Adam – dziedzic dóbr pieczyskich, wznieśli w tym miejscu drewniany kościół. Sto lat później świątynia spłonęła, a na jej miejsce postawiono gotycką, murowaną. Ona przechodziła trudne koleje losu: plądrowanie przez wojska rosyjskie w czasie powstania listopadowego, pożar, powódź, grabieże… Z tamtych czasów ocalało jedynie prezbiterium z rokokowymi ołtarzami, amboną i chrzcielnicą. Na początku ubiegłego wieku kościół przebudowano i rozbudowano.

    Ale dopiero niedawna renowacja odkryła jego wielowiekowe piękno. Na ścianach można zobaczyć fragmenty dawnych fresków i ślady palców, którymi budowniczowie misternie wygładzali cegły i fugi. Mimo licznych zmian architektonicznych, niezmienną cześć od wieków w kościele odbiera wizerunek Matki Bożej, wzorowany na częstochowskim i, tak jak tamten, namalowany na desce. I jak na Jasnej Górze, przy głośnych fanfarach powoli odsłania się wiernym postać Matki Bożej Dobrej Przemiany, zwanej potocznie Pieczyską. Od wieków obraz był uznawany za cudowny i ozdobiony licznymi wotami. Do teraz pozostało ich tylko siedem oraz jedno bardzo niezwykłe. Dawniej przy samym obrazie, teraz w gablocie z boku prezbiterium, wisi zardzewiały, stary sierp. Według legendy, ofiarowała go dziewczyna, które żęła zboże w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Została srogo ukarana, bo sierp przyrósł jej do ręki. Uzdrowiła ją dopiero modlitwa przed obrazem Matki Bożej Pieczyskiej. – Matka Boża Dobrej Przemiany to tytuł adekwatny do tego miejsca – mówi proboszcz ks. Mariusz Zapolski. – Maryja zmieniła to miejsce z kompletnej ruiny w zabytkową perełkę Mazowsza. Zmienia też ludzi, którzy tutaj Ją o to proszą. Wystarczy spojrzeć na wyłożoną w kościele opasłą księgę próśb i podziękowań – dodaje. Teraz wnętrze niewielkiej świątyni, niepozorne z zewnątrz, w środku zaskakuje eksplozją barw, złoceń i stylów: gotyku, neogotyku, baroku i rokoko. W tym roku doszło do tego pięknych 11 witraży, ufundowanych przez parafian i sponsorów. Parafianie z Pieczysk przygotowali dla gości odpustu wiele atrakcji: koncert zespołu Romantica ze światowej sławy solistą Teatru Wielkiego – Opery Narodowej Ryszardem Wróblewskim; loterię fantową (do wygrania m.in. koszulka reprezentacyjna polskiego siatkarza Zbigniewa Bartmana), miód z proboszczowskiej pasieki i pieczyskie rogale z pysznymi borówkami.

    Nabożeństwa w sanktuarium

    Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pieczyskach, Pieczyska 23, 05-651 Drwalew; tel. (48) 669 08 05, e-mail: pieczyska@wp.pl Msze św. w niedziele o 8.00, 9.30, 11.30; w dni powszednie o godz. 7 (poniedziałki, wtorki i czwartki) lub o 18.00 (środy, piątki, soboty); w pierwsze soboty miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. o uzdrowienie duchowe i fizyczne oraz o uwolnienie z nałogów i mocy złego ducha, połączona a nabożeństwem różańcowym i adoracją Najświętszego Sakramentu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół