• facebook
  • rss
  • Moda na bazar

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 36/2012

    dodane 06.09.2012 00:15

    Nie dawano mu szans na powstanie, a potem na przetrwanie. Położona z daleka od centrum miasta gigantyczna hala handlowa żyje, i to całkiem nieźle.

    
Gwarno tu i przestronnie. Długie alejki ze sklepami ciągną się setkami metrów i przypominają nieco małe miasto, w którym kupić można praktycznie wszystko: od multimediów po artykuły wędkarskie, od akcesoriów kibica po wyroby rusznikarskie i narzędzia dla majsterkowiczów. Nie mogło zabraknąć także bankomatów, kantorów wymiany walut i usług kurierskich, chociaż na większości stoisk przeważa asortyment odzieżowy. Można też skorzystać z usług fryzjerów, krawców, jubilerów, biura podróży, biur rachunkowych, biur reklamowych, a nawet studia fotograficznego. Największe centrum handlu hurtowego i detalicznego, do którego przenieśli się kupcy ze Stadionu Dziesięciolecia i Kupieckich Domów Towarowych sprzed PKiN, świętuje właśnie drugie urodziny. – Najpierw nie dawano mu szansy na powstanie, potem miało nie przeżyć pierwszego roku. Tymczasem wielu handlowców rozpoczęło przygodę z biznesem i kwitnie – zapewnia Marzena Gawkowska ze spółki „Marywilska 44”.


    Centrum Hal Targowych Marywilska 44 to najmłodsze centrum handlowe w okolicy. Ponad 20 hektarów powierzchni (w tym 6,3 ha pod dachem) wygląda trochę jak dalekowschodni targ. Nie tylko z powodu licznej obecności obywateli Wietnamu i Korei, którzy wśród ponad 1300 sklepów mają tu nawet swoje regionalne sklepy spożywcze, oferujące dalekowschodnie przysmaki. Gigantyczne przestrzenie handlowcy pokonują tu na hulajnogach. Od chwili otwarcia CHT Marywilska 44 w stołecznej Białołęce odwiedziło blisko 6 mln klientów. Najwięcej w weekendy.
– Przyciąga ich nieco inna formuła handlu niż w tradycyjnych centrach handlowych, pełnych sieciowych sklepów. Mamy tu przyjazny klimat bazaru i bogatsze relacje międzyludzkie, które w dobie kryzysu są szczególną wartością. Każdy może tu potargować się też o cenę – zapewnia Marzena Gawkowska. Do Centrum dojeżdżają cztery bezpłatne linie Kupiecbus. W tygodniu najlepiej robić tu zakupy do 18.00.
Tomasz Gołąb

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół