• facebook
  • rss
  • Pytania o nieobecnych

    Joanna Jureczko-Wilk

    dodane 03.11.2012 21:00

    Gdzie w czasie pogrzebu prezydenta Kaczorowskiego były najważniejsze osoby w państwie?

    Powtórny pogrzeb prezydenta Kaczorowskiego był tak samo podniosły i ze specjalnym ceremoniałem, jak poprzedni. Zasłużonego Polaka żegnali metropolita warszawski, biskup polowy WP, biskup drohiczyński, a duchowo łączył się z żałobnikami także prymas senior kard. Józef Glemp.

    Przez szacunek dla zmarłego i bólu rodziny tylko szeptem padały pytania o najważniejsze państwowe władze. Ich nieobecność na pogrzebie ostatniego prezydenta na uchodźstwie, osoby tak zacnej i zasłużonej, była aż nadto widoczna. I dla wielu  gorsząca. Zabrakło też, niestety, przywódców opozycji.

    Prezydenta Bronisława Komorowskiego reprezentowali żona Anna i szef jego kancelarii. Przedstawicielem rządu na warszawskich uroczystościach był jedynie Władysław Bartoszewski, sekretarz stanu w kancelarii prezesa Rady Ministrów. Dzień wcześniej we Wrocławiu minister kultury Bogdan Zdrojewski żegnał trumnę z ciałem prezydenta Kaczorowskiego. Do Wilanowa zjechali za to parlamentarzyści różnych opcji.

    Premier w dniu pogrzebu był na Szczycie Forum Euro-Azjatyckiego w Singapurze, a prezydenta widziano w Zakopanem. Minister Radosław Sikorski w tym czasie dokonywał wpisów na Twitterze. "I wybuch, i rzekome polecenie zejścia na 50 m – to wszystko są kłamstwa smoleńskie" – cytował jedną z gazet. Nie odpowiedział na pytanie internautów, dlaczego go nie było na pogrzebie.

    Od pierwszego do drugiego pochówku prezydenta Kaczorowskiego w Panteonie Wielkich Polaków minęły ponad dwa lata życia publicznego w smoleńskim cieniu. Przez ten czas wiele hipotez, badań, konkluzji okazało się nieprawdziwych, także niezwykle bolesnych dla rodzin ofiar. Tym bardziej naglące jest wezwanie, wypowiedziane na pogrzebie prezydenta Kaczorowskiego przez bp. Antoniego Dydycza: „Szukajmy odpowiedzi, nie zamykajmy ludziom ust. Wiara i prawda zawsze idą razem. To one stanowią duchowe zaplecze, to one są mocnym oparciem. To dzięki nim możemy stawać się coraz bardziej odpowiedzialnymi ludźmi honoru”. Ale czy nieobecni je usłyszą?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Zygmunt_Stary
      04.11.2012 12:55
      "Wokół spraw smoleńskich wyrosły takie emocje, proszę o tym pamiętać, że często bywa, iż te uroczystości nawet żałobne, no może nawet nie smoleńskie, bo przykład pana Szaniawskiego i jego pogrzebu pokazują, że czasami te uroczystości przez obecność przedstawicieli władzy zamieniają się w wiece polityczne z gwizdami, okrzykami, zakłócaniem spokoju zmarłym. Czasami więc nieobecność może jest i lepszym rozwiązaniem niż obecność, która zachęca do agresywnych zachowań w trakcie uroczystości pogrzebowych." - Jacek Protasiewicz - poseł PO.
      Owszem wyrosły emocje.
      Jak sobie poradzić z tymi emocjami?
      Obecność przedstawicieli władzy - to gwizdy, okrzyki itp.
      Nieobecność przedstawicieli władzy to poczucie lekceważenia ciągłości historycznej Państwa Polskiego, to pośrednio opowiedzenie się za nieciągłością, którą był PRL.
      Nieobecność przedstawicieli władzy, to taki sam przejaw tchórzostwa, jak absencja ucznia na sprawdzianie, z którego może otrzymać ocenę niedostateczną.
      Czy takie postawy może popierać, ktokolwiek odpowiedzialny?
      Sądzę, że nie!
      Jaką zatem postawę proponuje Polsce władza?
      "Niech mnie żona wyręczy..."?
    • Obywatel
      04.11.2012 13:18
      Jeśli prezydent i premier w obawie przed reakcją społeczną uciekają z pogrzebu tak ważnej osobistości jak prezydent RP na uchodźstwie - to jest to nieobecność bardzo znacząca.
      Jeśli Sikorski w czasie pogrzebu siedzi nad komputerem i powiela kłamstwa na poziomie Palikota i gazetki wybiórczej (kłamstwom tym zaprzeczyłby chorąży Muś, ale nie żyje) - to też coś to oznacza.
    • Kael
      05.11.2012 15:11
      http://www.tvn24.pl/przedstawiciel-rodziny-kaczorowskich-nieobecnosc-prezydenta-uzgodniona,286810,s.html

      Ach, jakie to "chrzescijanskie", rzucac na kogos oszczerstwa na podstawie pozorow.
      O rzetelnosci dziennikarskiej nie wspominajac.

      Naprawde poziom rzetelnosci a co za tym idzie wiarygodnosci Goscia Niedzielnego spada i spada...

      Moze Pani Redaktor chociaz przeprosi?
      doceń 10
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół