• facebook
  • rss
  • „Czajka” na pełnych obrotach

    dodane 08.11.2012 00:00

    Już 98 proc. ścieków z lewobrzeżnej Warszawy oczyszczanych jest na Białołęce. Do tej pory trafiały wprost do rzeki.


    Od czerwca „Czajka” oczyszcza docelową ilość ścieków zarówno z lewego, jak i prawego brzegu Wisły, zatem efekt ekologiczny, z którego rozlicza nas Komisja Europejska, został już osiągnięty – powiedziała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, która 29 października odwiedziła inwestycję na Białołęce. Razem z dziennikarzami obejrzała z bliska budynek obróbki osadu, stację dezodoryzacji oraz jeden z bioreaktorów.


    Uciekliśmy karom


    Dotychczas warszawskie ścieki poddawane były procesom oczyszczania w trzech zakładach: Oczyszczalni Ścieków „Południe”, która odbiera ścieki z południowej części Warszawy lewobrzeżnej, Oczyszczalni Ścieków „Pruszków”, do której spływają zanieczyszczenia m.in. z Ursusa, oraz Oczyszczalni Ścieków „Czajka”, która obsługuje prawą część miasta. Ścieki z centralnej i północnej części lewobrzeżnej Warszawy do tej pory trafiały nieczyszczone do Wisły. Ile?

    Nawet 120 tys. m sześc. na dobę. Unia Europejska groziła za to miastu wysokimi karami. Ponad miliardem złotych rocznie. Dlatego rozbudowa „Czajki” była priorytetowym zadaniem Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. I jednym z największych w Europie. Żeby ją zrealizować, trzeba było wybudować 2,5 km tunelu pod dnem Wisły i blisko 6 km kolektora wzdłuż Modlińskiej oraz planowanej ulicy Mehoffera-Bis do Oczyszczalni Ścieków „Czajka”.


    Warszawa prymusem


    – W ciągu roku „Czajka” oczyści ok. 150 mln m sześc. ścieków, czyli prawie dwa razy tyle, ile wynosi objętość Zalewu Zegrzyńskiego – mówi kierownik „Czajki” Wojciech Fronczak. W skali roku oczyszczalnia będzie produkować ok. 180 tys. ton osadów, z których większość zostanie spalona na miejscu. Stacji termicznej 
utylizacji osadów (STUOŚ) pozwoli na dziesięciokrotne zmniejszenie ilości odpadów do około 20 tys. ton rocznie. Zastosowana technologia ma pozwolić na osiągnięcie niższego poziomu emisji substancji szkodliwych, niż wymagają tego prawo polskie i normy Unii Europejskiej. Dodatkowo Stacja będzie jedyną w Polsce instalacją, która pozwoli odzyskiwać energię cieplną i elektryczną z powstającej w procesie spalania pary.
Na rozbudowę i modernizację „Czajki” przeznaczono w sumie ponad 3 mld zł, z czego około 1/3 pozyskano z unijnych funduszy. – Jesteśmy prymusem wśród polskich miast, bo blisko rok przed czasem osiągnęliśmy efekt ekologiczny, którego oczekiwał od nas „Krajowy program oczyszczania ścieków komunalnych” – cieszy się prezydent Warszawy.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół