• facebook
  • rss
  • Razem łatwiej

    dodane 15.11.2012 00:00

    Ze Stanisławą Wawrzyńczak, przewodniczącą Rady Zrzeszeń Katolickich AW, rozmawia Tomasz Gołąb.

    Tomasz Gołąb: Po co nam ruchy i zrzeszenia katolickie?

    Stanisława Wawrzyńczak: – Między innymi dlatego, że katolikowi nie może wystarczyć przeciętność. Nie wystarczy tylko niedzielna Msza św., z której czerpie łaski każdy chrześcijanin, ale potrzebna jest jakaś forma działania, głoszenie i przepowiadanie Ewangelii innym. Poza tym Jezus obiecał, że tam gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego imię, tam On jest obecny pośród nich.

    Ale ruchów jest bardzo dużo. Jak rozpoznać, że ten właśnie jest dla mnie?

    – Mnogość ruchów dowodzi mnogości charyzmatów. Mówił o tym św. Paweł. Ich sprawcą jest jeden Bóg, jeden Duch, który ożywia i powołuje. Uczestnictwo w ruchu kościelnym można odczytywać w kategoriach powołania. A wielość różnych dróg realizacji tego powołania nie jest przeszkodą, ale zachętą, żeby wybrać wśród wielu propozycji tę, która najbardziej mi odpowiada.

    We wspólnocie łatwiej iść drogą wiary?

    – Z pewnością. Uczestnicząc w ruchu kościelnym, idziemy utartą ścieżką, korzystamy z charyzmatu, który został uznany w Kościele za wartościowy. Kiedy na tej drodze widzimy także innych, można też liczyć na ich pomoc w sytuacjach kryzysowych.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół