• facebook
  • rss
  • „Wolności coraz mniej, a solidarności w ogóle”

    Tomasz Gołąb

    dodane 13.12.2012 23:17

    Kilkanaście tysięcy osób przeszło w Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości zorganizowanego przez PiS w 31. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

    Liczba polskich flag robiła wrażenie. Drzewce trzymane przez starszych i młodych widać było w Warszawie długo zanim rozpoczął się marsz: w tramwajach, metrze, a przede wszystkim na ulicach centrum stolicy. Najdłuższa, kilkudziesięciometrowa flaga rozwinięta została tuż obok pomnika Wincentego Witosa. Zanim falujący narodowymi barwami marsz wolności, solidarności i niepodległości wyruszył jednak z placu Trzech Krzyży w kierunku pomnika Józefa Piłsudskiego pod Belwederem, odbył się apel pamięci, poświęcony ofiarom stanu wojennego, a aktorka Halina Łabonarska odczytała deklarację programową marszu: „Polska w 31 lat później: Wolność – Solidarność – Niepodległość”.

    - Historia nie ma końca. Także i dziś, w początkach XXI wieku, ponad dwie dekady po odzyskaniu suwerenności oraz praw politycznych i związkowych – a więc w czasach łatwiejszych – wolność, solidarność i niepodległość pozostają wciąż naszym wyzwaniem. Ciągle aktualne są słowa Ojca Świętego, Jana Pawła II, z którymi szliśmy w Marszu przed rokiem: "nie ma Europy Sprawiedliwej bez Polski Niepodległej" – mówiła aktorka. Deklaracja, którą podpisało kilkaset osób: naukowców, ludzi kultury, Kościoła (w tym bp Antoni Pacyfik Dydycz i polityki, w tym wszyscy wchodzący w skład komitetu organizacyjnego marszu podkreślała konieczność tworzenia równych szans, godnej pracy, sprawiedliwej płacy i wolnej przedsiębiorczości, wsparcia młodego pokolenia w staraniach o własne mieszkanie i założenie rodziny, potrzeby prawdy i wolności w telewizji, radio, prasie i internecie. - Chcemy być wolni z wolnymi, równi z równymi. Pragniemy chronić niepodległość i walczyć o solidarność. Tworzyć wolność przez prawdę – czytała Halina Łabonarska, po której głos zabrał prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

    – Idziemy w tym marszu, bo musimy przypominać naszą historię. Wielu młodych dziś nie pamięta nawet, kiedy został wprowadzony stan wojenny. Ale ten marsz to także spojrzenie w przyszłość. Bo wolności dziś coraz mniej,  solidarności w ogóle, a niepodległość – na sprzedaż – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. Podziękował też „wszystkim, którzy nie opuścili rąk” po 13 grudnia 1981 r.

    Po drodze marsz zatrzymywał się kilkakrotnie pod pomnikami Ronalda Reagana, Gen. Grota Roweckiego, Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego, gdzie delegacje posłów PiS składały wiązanki kwiatów. Maszerujący nieśli też nieliczne transparenty, czasem krzyże i podobizny Lecha i Marii Kaczyńskich. Skandowano też antyrządowe hasła, najgłośniej i najwięcej tuż przy kancelarii prezesa Rady Ministrów. „Chcemy prawdy, chcemy chleba i nam Tuska nie potrzeba”, „Żeby Polska w siłę rosła, trzeba wodza, a nie osła”, „Tusku, prawdy nie zakiwasz” i „Ani centa dla Wincenta”.

    Pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego Jarosław Kaczyński wygłosił drugie przemówienie, w którym zapowiedział staranie na początku 2013 r. o odwołanie rządu i powołanie nowego. Dodał, że jeśli się to nie uda teraz, PiS nie zrezygnuje, będzie próbować aż do skutku. - Polska będzie wolna, będzie solidarna, będzie niepodległa. Polacy bywają otumaniani błędną i szkodliwą ideą indywidualizmu, który zapomina o innych o wspólnocie, czyli o narodzie. Jestem przekonany, że będziemy tę wspólnotę budować już niedługo, z tą energią i determinacją z lat 1980-1981. Zbudujemy polski solidarny naród.

    Marsz zakończył się odśpiewaniem „Boże, coś Polskę”. Część uczestników podniosła palce w ułożone w kształt litery V. „Zwyciężymy” – skandowano.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • boykotka
      14.12.2012 09:33
      Prawda jest taka, że zgodnie z tym co mówi Frasyniuk na ten temat, Kaczyński by zostać wypuszczonym w dniu 13/12/1981r musiał podpisać lojalkę. Może nie on podpisał tylko tatuś komuch podpisał za synusia, niemniej w całej tej historii czepiania się Wałęsy o Bolka - wychodzi jak zwykle po PiS'owemu :)

      A ciemny lud spija te kłamstwa z ust Kaczyńskiego, będącego najwiekszym burzycielem.

    • ojciec.scholastyk
      14.12.2012 09:37
      Nie mogli Arcyprezesa internować gdyż rozwalił by każdy "internat"...Znali jego cechy charakteru, a chcieli mieć spokój "pod celą". Po kiego mieli znosić jego marsze po spacerniaku i szczucie jednych na drugich...
      Lojalki nie wymagali bo i od kogo? od szarego członka ?
    • Fryderyk
      14.12.2012 09:48
      Szanowna Redakcjo GN. Ja naprawdę martwię się o zdrowie pt. prezesa PiS. Zważcie na to byście przypadkiem w przyszłości nie wstydzili się za to, że promujecie tego, czy innego polityka, że przypomnę agenta Tomka, którego niepoważne zdjęcia zostały opublikowane niedawno w mediach. Proszę zatem o niewycinanie moich postów na temat polityków różnych opcji. Ludzie publiczni muszą być świadomi tego, że są pod obstrzałem opinii publicznej inaczej wychowamy sobie nowych Hitlerów, Stalinów Pol Potów i Bóg wie kogo jeszcze.
    • JacekNowak
      14.12.2012 11:47
      Psy szczekają- karawana jedzie dalej.

      Zwycięstwo normalności jest tylko kwestią czasu. Ludzie prędzej czy później muszą otrząsnąć się w końcu z tego otumanienia. Może wygra PiS, może zrodzi się jakaś inna polityczna siła, która obali ten tuskoland, ale zwycięstwo normalności jest tylko kwestią czasu. A że psy ujadają? Cóż, taka już ich natura.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół