• facebook
  • rss
  • Hej, kolęda, orszakowa kolęda!

    dodane 10.01.2013 00:00

    „Bóg się rodzi, – moc truchleje!” – radośnie krzyczeli uczestnicy największych ulicznych jasełek w kraju i... prawdopodobnie na świecie.

    Uczestnicy kolorowego pochodu, który 6 stycznia o godz. 12 wyruszył spod pl. Zamkowego, podzieleni zostali na trzy orszaki: niebieski, zielony i czerwony. Każdy kolor oznaczał kontynent, z którego przybył król. Orszak niebieski poprowadził do stajenki króla afrykańskiego, orszak czerwony króla europejskiego, a orszak żółty – azjatyckiego. Temu ostatniemu, prócz kilkuset dzieci z warszawskich szkół i przedszkoli – rycerzy i dwórek – towarzyszył chiński smok. Smok, który według azjatyckiej tradycji uosabia dobro, tańcząc, również zmierzał do stajenki pokłonić się Świętej Rodzinie.

    Na trasie ustawione zostały sceny, tzw. mansjony, przedstawiające m.in. Anioła Bożego wskazującego drogę do stajenki, walkę Dobra ze Złem oraz dwór Heroda. Po godz. 13 pochód dotarł do stajenki, która została ustawiona na pl. Piłsudskiego. W tym roku w rolę Świętej Rodziny wcieliła się rodzina państwa Fidurów. Matkę Bożą zagrała mama Agnieszka, z zawodu ekonomistka. Rolę Józefa odegrał jej mąż, Tomasz. Oboje prowadzą rodzinną firmę. Znają się jeszcze z dzieciństwa, są małżeństwem od 12 lat. W orszaku uczestniczyli razem z córkami – dziesięcioletnią Julią i ośmioletnią Basią. Dziewczynki uczęszczają do Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny. Cała rodzina należy do wspólnoty modlitewnej Viatores. Pół roku temu do rodziny państwa Fidurów zawitał jeszcze mały Staś. To właśnie za dar rodzicielstwa państwo Fidurowie chcieli podziękować Bogu, biorąc udział w orszaku. Staś w tym roku odegrał rolę małego Jezusa. W tegorocznym orszaku w Warszawie szło ok. 600 dzieci, 300 rodziców-aktorów i 300 osób w ochronie. Na trasie przemarszu, wolontariusze Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” zbierali datki. Pieniądze zostaną przeznaczone na stypendia dla uzdolnionej młodzieży z gorzej sytuowanych materialnie rodzin. – W tym roku dla Warszawy wydrukowaliśmy 60 tys. papierowych koron, których bardzo szybko zabrakło – mówi Maria Brzeska-Deli z orszaku. – Myślę więc, że ubiegłoroczny rekord kolędników został przekroczony. Warszawski Orszak Trzech Króli jest największym z 96 orszaków, które przeszły ulicami całego kraju. Prawdopodobnie to największe uliczne jasełka na świecie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół