• facebook
  • rss
  • Ekumenizm dla elit?

    Tomasz Gołąb

    dodane 11.01.2013 11:47

    Przed nami ekumeniczny karnawał. Niestety, jak co roku niewielu z nas przejmie się tym, by w tym szczególnym tygodniu modlić się z innymi chrześcijanami o jedność. Chociaż prosił nas o to Chrystus.

    Ekumenizm nie jest pasją wszystkich katolików. W świątyniach innych wyznań i w kościołach katolickich i od lat widać te same twarze. A szkoda. Bo to Chrystus prosił, byśmy „byli jedno”. Jak ulał więc dobrano tym roku hasło Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, zaczerpnięte z rozdziału 6 Księgi Micheasza: „Czego Bóg od nas oczekuje?”.

    Może nie trzeba się dziwić wiernym, skoro brak zrozumienia dla ekumenizmu wykazywany jest niekiedy nawet od ołtarza. Zwyczajem przyjętym w Polsce na nabożeństwach ekumenicznych stosowana jest gościnna wymiana kaznodziei. Jeżeli kazanie wygłasza przedstawiciel jednego nurtu chrześcijaństwa, pozdrowienie do zgromadzonych przekazują przedstawiciele innych tradycji. Ale ta praktyka zaczęła budzić wątpliwości niektórych kapłanów, którzy domagali się jej uzasadnienia od ks. Mateusza Matuszewskiego, referenta ds. Jedności Chrześcijan diecezji warszawsko-praskiej.

    „Zwyczaj zawdzięczamy Słudze Bożemu Prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Ostateczną zgodę na tę praktykę, niespotykaną w Kościele Powszechnym, uzyskał jego następca, Kard. Józef Glemp, który jako Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski otrzymał oficjalne pozwolenie Kongregacji Nauki Wiary” – przypomniał ks. Matuszewski, wytykając przy okazji niezrozumienie, czym jest ekumenizm.

    Nie dziwmy się więc, jeśli w styczniu zobaczymy na ambonie duchownego innego wyznania. I wzbudźmy w sobie pytanie: czego od nas oczekuje Bóg?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Piotr
      13.01.2013 19:33
      Nasz Papież, Błogosławiony Jan Paweł II w roku 2004 w instrukcji Redemptionis Sacramentum, naucza:

      "65. Należy pamiętać, iż w myśl zapisu kan. 767 § 1 wszelkie wcześniejsze przepisy, które dopuszczały wiernych nie wyświęconych do wygłaszania homilii w czasie celebracji eucharystycznej uznaje się za zniesione. Owo dopuszczenie zostaje cofnięte, tak że nie może być przywrócone mocą żadnego zwyczaju".

      Cała dyskusja jest więc zupełnie niepotrzebna - należy po prostu okazać późniejszy dokument Stolicy Apostolskiej, znoszący powyższe nauczanie i sprawa będzie jednoznacznie wyjaśniona i zamknięta.

    • MP246
      13.01.2013 21:05
      Tydzień Modlitw O Jedność Chrześcijan jest tak naprawdę tygodniem modlitw o nawrócenie chrześcijan nie-katolików. No bo przecież nie będziemy im ustępować - to nasza wiara jest jedynie słuszna. To jest logiczne. Jeżeli ktoś jest katolikiem i uważa że wiara katolicka nie jest jedyną prawdziwą to jest schizofremikiem.
      Tak przynajmniej być powinno. Niestety zamiast modlitwy i jedność mamy fikcję tej jedności.
      Kościół to wspólnota, która m.in. razem się modli. Jeżeli więc ktoś jest poza Kościołem to jest logiczne, że nie może się razem z nim modlić. Nie słyszałem o cofnięciu ekskomuniki dla protestantów. A przecież ekskomunika oznacza właśnie wykluczenie z Kościoła, zakaz przyjmowania sakramentów. A Eucharystia (cała Msza, nie tylko Komunia) jest jednym z sakramentów. Jak więc to możliwe, że ewangelik - i to jeszcze pastor - może sobie swobodnie i oficjalnie uczestniczyć we Mszy Św.???!!! Albo wygłaszać kazanie - co może mi mieć do powiedzenia heretyk???!!! Jaka jest pewność, że nie wykorzysta ambony żeby przemycać swoje herezje???!!!
      Jedność Kościoła polega m.in. na tym że się razem modli, przede wszystkim na Mszy Św. Ale protestanci są poza Kościołem. Nie twórzmy więc fikcji jedności chrześcijan, tylko módlmy się o nią.
      I dotyczy to nie tylko Mszy Św. Także innych tzw. nabożeństw ekumenicznych.
      doceń 12
    • teleranek
      13.01.2013 22:44
      OBAWIAM SIĘ,ZE SWIETY PIOTR MAJĄC KLUCZE NIEWIELU KATOLIKÓW BEDZIE MÓGŁ WPUSCIĆ,BO CHCEMY NAWRACAĆ INNYCH SAMI SIEDZĄD PO USZY W GRZECHACH
    • Mikołaj D.
      14.01.2013 09:49
      Dobrze byłoby, gdyby organizatorzy Tygodnia Modlitw zechcieli wrócić do dokumentów Vaticanum II i nauczania Jana Pawła II. "Unitatis redintegratio" 11: "Sposób formułowania wiary katolickiej żadną miarą nie powinien stać się przeszkodą w dialogu z braćmi. Całą i nieskazitelną doktrynę trzeba przedstawić jasno. Nic nie jest tak obce ekumenizmowi jak fałszywy irenizm, który przynosi szkodę czystości nauki katolickiej i przyciemnia jej właściwy i pełny sens".

      "Ut unum sint" III,79: "W tym odważnym dążeniu do prawdy rozsądek i roztropność wiary nakazują nam unikać fałszywego irenizmu i lekceważenia norm Kościoła. (...) Zachowanie takiej wizji jedności, która uwzględnia wszystkie wymogi prawdy objawionej nie jest równoznaczne z powstrzymywaniem ruchu ekumenicznego. Przeciwnie, oznacza troskę o to, by nie zadowalał się on łatwymi a złudnymi rozwiązaniami, które nie doprowadziłyby do niczego trwałego ani solidnego. Wymogi prawdy muszą być przestrzegane w całej pełni. Czyż nie takie jest zresztą prawo Ewangelii?"

      Modlitwa o jedność chrześcijan nie może wiązać się z udawaniem, że ta jedność już istnieje.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół