• facebook
  • rss
  • Duża się opłaca

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 07/2013

    dodane 14.02.2013 00:00

    Wołomin dołącza do chlubnej listy miast wspierających rodziny wielodzietne. Od połowy lutego pierwsze z nich otrzymają karty uprawniające do zniżek w instytucjach kulturalnych i sportowych. Warszawa wciąż na taką kartę czeka.

    Wołomińska Karta Rodziny powstała z myślą o wsparciu w wychowaniu dzieci i młodzieży w rodzinach wielodzietnych oraz zapewnieniu dostępności do dóbr kultury i sportu wszystkim jej członkom – wyjaśnia burmistrz Wołomina, Ryszard Madziar. Odpowiednią uchwałę podjęto na sesji Rady Miasta 28 listopada ub.r. Zgodnie z nią za wielodzietne uznaje się rodziny zamieszkałe na terenie gminy Wołomin, w tym rodziny zastępcze, składające się z rodziców lub opiekunów prawnych mających na utrzymaniu troje i więcej dzieci w wieku do 18 lat (lub 24 lat w przypadku, gdy dziecko uczy się lub studiuje).

    Jako rodzinę wielodzietną traktuje się także członków rodzinnego domu dziecka. – Według naszych obliczeń w 2013 r. z Wołomińskiej Karty Rodziny może skorzystać ok. 500 rodzin wielodzietnych – ocenia Iza Bońska, rzecznik urzędu gminy. Pierwsze wnioski wpłynęły już na początku lutego, ale karty urząd zacznie wydawać w drugiej połowie miesiąca. Karta przysługuje dzieciom i rodzicom. Umożliwia m.in. korzystanie z oferty Miejskiego Domu Kultury i Ośrodka Sportu i Rekreacji z dużymi zniżkami. Na przykład bilety na pływalnię i na zajęcia w ramach MDK kosztują mniej o połowę. 30-procentowe zniżki obowiązują m.in. na koncerty, wystawy, zajęcia nauki pływania czy wynajem obiektów sportowych. Posiadacze karty mogą też liczyć na rabaty w opłatach za usługi opiekuńczo-wychowawcze w przedszkolach. Podobne rozwiązania przyjęły już także inne podwarszawskie gminy. Od ponad roku kartą cieszą się rodziny w Łomiankach, Sochaczewie, Legionowie i Ząbkach, od niedawna w Piasecznie i Lesznowoli, a od czterech lat – w Grodzisku Mazowieckim. – Inwestycja w ludzi bardzo się opłaca – przekonuje burmistrz Grzegorz Benedykciński. – Karta Rodziny była jedną z najlepszych moich decyzji, a jestem burmistrzem Grodziska Mazowieckiego od 20 lat. Koszty, około 100 tys. złotych w ubiegłym roku, prawie się zwróciły, bo rodziny wielodzietne chętniej korzystają z basenu czy kina. Okazuje się, że duża rodzina się opłaca. Wszystkim – mówi Grzegorz Benedykciński. Karty dużej rodziny nie może się doczekać jednak Warszawa. Mimo że upływają kolejne terminy uruchomienia programu zniżek dla rodzin wielodzietnych, ratusz nie zdecydował się jeszcze, komu i w jakiej wysokości udzielić rabatów za wstęp do miejskich placówek. Powód? – Pieniądze. Sytuacja finansowa miasta jest trudna – przekonuje wiceprezydent Włodzimierz Paszyński. Radni szacują, że dodatkowe obciążenie dla budżetu po wprowadzeniu karty wyniosłoby ok. 5 mln zł. Z zapisanych w niej ulg mogłoby skorzystać 48 tys. osób z rodzin „3+”. Gdyby jednak karta objęła tylko rodziny z czwórką dzieci, z uprawnień skorzystałoby 16 tys. osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół