• facebook
  • rss
  • Gronkiewicz-Waltz: stawiam sobie czwórkę

    Tomasz Gołąb

    dodane 08.07.2013 13:51

    - Kiedy stawiam czwórkę swoim studentom, nie narzekają - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz oceniając pierwszy tydzień obowiązywania nowej ustawy śmieciowej w Warszawie. A właściwie systemu pomostowego, bo właściwe rozwiązania i ceny za odbiór odpadów obowiązywać będą od 1 lutego.

    - System okazał się skuteczny. Choć na infolinię śmieciową otrzymujemy codziennie ok. 600-800 telefonów dziennie, głównie z zapytaniami, kiedy i gdzie złożyć deklarację, albo jak segregować konkretne odpady - podsumowała Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas konferencji prasowej nt. pierwszego tygodnia obowiązywania tzw. systemu pomostowego, czyli tymczasowych rozwiązań po przejęciu przez gminy obowiązku odbioru śmieci. - Część z pytań, to obawy, czy śmieci zostaną odebrane. Sytuacje, w których śmieciarka nie przyjechała to zaledwie pojedyncze przypadki. Neapolu w Warszawie nie ma i nie będzie - dodała prezydent Warszawy.

    Według Hanny Gronkiewicz-Waltz kilkaset telefonów na infolinię dziennie to niewiele w stosunku do 800 tys. gospodarstw domowych w granicach miasta. Ale właśnie z tego powodu ocenia obecny system odbioru odpadów tylko na mocną czwórkę. - Kiedy moim studentom stawiałam czwórkę, byli zadowoleni - mówiła wyraźnie uśmiechnięta prezydent.

    Do 19 lipca wszyscy zarządcy nieruchomości wielorodzinnych i właściciele domów muszą złożyć tzw. deklaracje śmieciowe, dotyczące liczby zamieszkujących na danej posesji osób. 13 lipca, w sobotę w godz. 8-16 na pytania i wątpliwości warszawiaków będą odpowiadać dyżurujący pracownicy Biura Obsługi Mieszkańców.

    - Nie stawiam sobie piątki, bo liczba telefonów pokazuje, że informacja o nowym systemie gospodarowania odpadami mogłaby być lepsza - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Ale chcę  podziękować mieszkańcom Warszawy za cierpliwość i wyrozumiałość, bo to niełatwa reforma, na miarę reformy emerytalnej - tłumaczy.

    W systemie pomostowym segregacja śmieci polega na oddzielaniu odpadów mokrych i suchych.

    - Na razie, przez pół roku będziemy raczej edukować mieszkańców niż egzekwować kary - zapowiada Jarosław Dąbrowski, wiceprezydent Warszawy, który zastąpił zdymisjonowanego Jarosława Kochaniaka w obowiązkach wprowadzenia tzw. rewolucji śmieciowej w Warszawie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół