• facebook
  • rss
  • Święty uśmiechnięty

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 31/2013

    dodane 01.08.2013 00:00

    Nowenny, spotkania z młodymi i rowerowa pielgrzymka. W białołęckiej parafii rozwija się kult św. Gabriela. Pomału.

    Kochał życie. Do jednozdaniowej charakterystyki św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej potrzebne jest jednak małe uzupełnienie: życie, które tak kochał, wcale nie było łatwe. Wychowywanemu we włoskiej rodzinie Franciszkowi w wieku 4 lat zmarła matka, kilkanaście lat potem ukochana siostra, a gdy jako młodzieniec podjął decyzję o wstąpieniu do Zgromadzenia Pasjonistów, sprzeciwił się jej ojciec. Te trudne wydarzenia nie zgasiły w nim radości. Wręcz przeciwnie, stał się przykładem młodzieńca, który potrafił zmierzyć się z trudnościami, jakie niesie życie. Właśnie dlatego do jego grobu we włoskiej miejscowości Isola del Gran Sasso przybywający pielgrzymi, często proszą za jego wstawiennictwem o pogodę ducha. Odkąd 5 lat temu parafię św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty przejęli ojcowie pasjoniści, kult „Świętego uśmiechu” szerzy się także w stolicy. To jedyne miejsce, gdzie wierni modlą się za jego wstawiennictwem.

    Co czwartek odprawiana jest nowenna, uroczyście obchodzona jest także rocznica jego śmierci, poprzedzona 9-dniową nowenną. W parafii działa Rodzinne Kółko Różańcowe, modlące się za dzieci, któremu patronuje św. Gabriel. W kaplicy znajduje się także ikona z wizerunkiem świętego, parafia posiada także jego relikwie. – Kult rozwija się pomału. Zdarzają się pojedyncze osoby, które mają do św. Gabriela prywatne nabożeństwo – wyjaśnia o. Daniel Szafarz CP, odpowiedzialny w parafii za młodzież i szerzenie kultu św. Gabriela. Przykład młodego świętego ma pociągnąć także młodzież. W tym roku 7 sierpnia po raz pierwszy z parafii wyruszy, adresowana głównie do niej, rowerowa pielgrzymka do sanktuarium św. Gabriela do Włoch. – Chcemy przekazać młodym coś z tej świętej radości. Oprócz pielgrzymki organizujemy dla nich m.in. ogniska, mecze piłkarskie, kółko teatralne czy nabożeństwa, adoracje połączone z agapą – mówi o. Daniel Szafarz. I dodaje: – Abp Henryk Hoser, powierzając nam parafię, pragnął, żeby rozwijać tu kult młodego świętegoi innych młodych przedstawicieli „niebiańskiego panteonu”. Obok kaplicy znajduje się plac, na którym ma powstać nowy kościół. A w przyszłości może i sanktuarium, do którego będzie pielgrzymować młodzież, szukając w życiu świętych rówieśników odtrutki na złudne radości tego świata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół