• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Obchody rocznicy Powstania Warszawskiego coraz bardziej mnie wzruszają. Patrzę na posiwiałych panów z laskami i z trudem poruszające się panie, podchodzących z biało-czerwonymi goździkami do grobów dawnych kompanów i do miejsc pamięci rozsianych po Warszawie.

    Przyjeżdżają na Powązki, do Muzeum Powstania, na pl. Krasińskich... I widzę błysk w ich oczach, kiedy patrzą, jak młodzież z grupy rekonstrukcyjnej nieporadnie zawiesza na ramię broń, jak w rękach dzieci na placu zabaw powiewają biało- -czerwone chorągiewki, jak w Godzinie W rozpędzona stolica zastyga w zadumie. Ta wdzięczność młodego pokolenia jest w tych dniach dla bohaterów powstania ważniejsza od oficjalnych uroczystości i państwowych odznaczeń. Bo to znaczy, że nie trudzili się na darmo, że, jak powiedziała prezydent stolicy, dzięki nim Warszawa jest dzisiaj miastem dumnym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół