• facebook
  • rss
  • W Warszawie dzieci też głodują

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Maluchy rysowały swoje marzenia. Był lot w kosmos, pałace, zabawki... Kuba narysował butelkę coca-coli, frytki, hamburgera i tort ze świeczkami.

    Według legendy, dominikanin św. Jacek Odrowąż karmił biednych pierogami, które sam wyrabiał. Osiemset lat później jego naśladowcy wykupują obiady w szkołach dla dzieci z Pragi, Muranowa, Łomianek, Babic Starych i kilku innych miejscowości poza Mazowszem. – Czasami same obiady nie wystarczą. Są dzieci, które poza obiadem w szkole nie dostają żadnego innego posiłku. Dla nich wykupujemy też śniadania – mówi Marzena Korkosz z grupy Charytatywni Freta, działającej przy klasztorze ojców dominikanów na Nowym Mieście.

    Dziurawe prawo

    W 2011 r. przy okazji organizowania jarmarkowej fanterii, przecięły się drogi założycieli grupy z pewnym wrażliwym milionerem. Jego e-mail zbiegł się z myślami Marzeny Korkosz i Anny Stadnickiej, wyrosłych z dominikańskiego DA, żeby zorganizować pomoc dla najmłodszych. W ostatnich dwóch latach dochód z sierpniowego Jarmarku św. Jacka wspiera podopiecznych Charytatywnych Freta. – Wydaje się, że Warszawie sieć pomocy jest wystarczająca. Nic bardziej mylnego – podkreśla Marzena. – Opieka społeczna działa wedle aktów prawnych, a życie często wymyka się tym ramom. Wystarczy, że dochód na członka rodziny zostanie przekroczony o 3 zł i rodzina nie może liczyć na państwowe wsparcie, że w dobrze radzącej sobie rodzinie zachoruje dziecko i miesięcznie trzeba wydać krocie na leki... Zdarzają się też rodzice niezaradni życiowo, którym z różnych względów w życiu się nie układa, a którzy wstydzą się prosić o pomoc.

    Nie tylko zupa

    W zakończonym roku szkolnym Charytatywni Freta ufundowali 38 tys. obiadów. Skorzystało z nich prawie 280 dzieci. – Najważniejsze, żeby nie były głodne. Ale chcąc im rzeczywiście pomóc, trzeba wyjść poza sferę talerza. Organizujemy wspólne wyjścia do kina, na lody, granie w piłkę, zabieramy je na majówkę i świętujemy Dzień Dziecka. Ten czas, spędzony zupełnie inaczej niż w domu rodzinnym, jest dla nich bezcenny – mówi Anna Stadnicka. Ponieważ wśród 10 członków grupy Charytatywni Freta oraz ich licznych przyjaciół są osoby różnych profesji, podopieczni mogą liczyć na wsparcie psychologiczne, pomoc logopedyczną oraz pomoc w nauce. Efekty? – Dziecko, które w ubiegłym roku miało średnią ocen 3,2, ten ukończyło z wynikiem 4,7 – dodaje Marzena. Chociaż nie tylko rezultaty w nauce się liczą. Grupa 20 dzieci właśnie wróciła z obozu w Piwnicznej-Zdroju, gdzie miały zapewnione obiady, ale kolacje i śniadania musiały zrobić sobie same. – Wielu dzieciom codzienne czynności, takie jak przygotowanie śniadania, ścielenie łóżka czy zmywanie, sprawiały problemy, bo w domu rodzinnym nikt tego od nich nie wymaga – mówi Marzena. Dlatego oprócz pieniędzy potrzebnych na dożywianie grupa szuka wolontariuszy, którzy ofiarują dzieciom swój czas, uwagę i miłość.

    Jarmark św. Jacka

    Kramy z rękodziełem, antykwariat i dominikańska księgarnia rozstawią się 17 i 18 sierpnia przed kościołem św. Jacka przy ul. Freta 10 już o godz. 9 i będą czynne do godz. 21. Przez cały czas trwać będzie fanteria, w której każdy los wygrywa. A zdobyć można drobny upominek, książkę, ale także bilet do teatru, wykwintną kolację dla dwojga, a nawet laptop. Z pewnością i tym razem dużym powodzeniem będą się cieszyć... przepisy na pyszne ciasta, do których dołączona jest „próbka” do degustacji (30–40 blach ciasta piecze specjalnie na jarmark jedna osoba: doskonała gospodyni ze wspólnoty świeckich ADONAI). W sobotę o godz. 15 rozpocznie się spacer z przewodnikiem, a o godz. 16 w ramach Dominikańskiej Szkoły Wiary będzie można poznać historię ojców dominikanów w Warszawie. O godz. 18 w kościele zostanie odprawiona uroczysta Msza św. z poświęceniem kłosów. Po niej rozpoczną się dominikańskie nieszpory ku czci św. Jacka. W sobotę w godz. 10–19, a w niedzielę po Mszy św. dla dzieci o 10.30, po sąsiedzku, w Fundacji Sto Pociech będą trwały gry, zajęcia i zabawy (także w błocie) dla najmłodszych. Wszyscy, którzy chcą wesprzeć organizację jarmarku (poprzez ofiarowanie fantów, książek lub jako wolontariusze), mogą skontaktować się z organizatorami mailowo: charytatywni.freta@gmail.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół