Nowy numer 17/2018 Archiwum

Zobacz także

  • Roman_Lekapenos
    30.10.2013 22:53
    Nie wiem, jak było, ale wiem jedno - jak się jest "abgeordnete", to się siedzi w domu, a nie zalewa w menelniach o czwartej rano i to jeszcze w tygodniu. Ciekawe, który ze zwykłych ludzi z babą i dziećmi na karku w codziennej walce o byt może sobie pozwolić na całonocne imprezowanie? Widać, że się jaśnie państwo posłostwo nie przemęcza...
    doceń 1
  • Utu
    31.10.2013 10:12
    Wipler jeszcze o tym nie wie, ale jako polityk jest skończony! Zasady prawne powinien ustanawiać w sejmie, a nie na ulicy. Te które obowiązują, są już przez policję od dawna egzekwowane. Panu posłowi pomyliły się role. Gwiazdorzył na całego, a teraz udaje pokrzywdzonego. Gdzie honor? Żenada!
    doceń 2
  • jurek
    31.10.2013 10:15
    Zapewne nie jeden z nas ma na sumieniu mniej lub bardziej chlubne wybryki, ale zastanawia mnie tego typu postawa - iść w zaparte i obwiniać drugą stronę. Zamiast po cichu przeprosić, albo przynajmniej cicho siedzieć i poczekać, aż sprawa przycichnie.
    Czy politykom wydaje się na prawdę, że są nadludźmi i wszystko im wolno?
    Przypomina mi się tutaj szereg podobnych wybryków, w tym np. nasi posłowie "Cypryjczycy"
    doceń 2
  • Ksaver
    07.11.2013 18:58
    "Nie uderzyłem się w krawężnik"... - hmm... - to może "w skrzynkę" się uderzył :) Zaprawdę interesujący materiał - może by nakręcić film "Dzień posła" :)
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma