• facebook
  • rss
  • Krótko o seksie

    dodane 05.12.2013 00:00

    „Skąd się biorą dzieci? Jak plemniki przechodzą od taty do mamy? Co to jest seks zbiorowy?” – dzieci pytają, rodzice często... nie wiedzą, jak fachowo zareagować.

    Pięciolatek podbiega do swojej cioci i bez skrępowania zagaduje: – Ciociu, pokażesz mi swojego siusiaka? – pyta. Innym razem chce wiedzieć, co to jest molestowanie seksualne, aborcja, po co ludzie się całują, jak plemniki przechodzą od taty do mamy i co to jest seks zbiorowy.

    – To normalne, że dzieci zbierają informacje o swojej seksualności. Tylko trzeba ośmielić rodziców, by nie bali się odpowiadać – wyjaśnia dr Marek Babik, specjalista w zakresie wychowania seksualnego. Trudnej sztuki odpowiadania na pytania dotyczące seksualności i reagowania na zachowania o charakterze seksualnym kilkunastu rodziców uczyło się podczas prowadzonych przez niego warsztatów „Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności”, które odbyły się 28 i 30 listopada w domu parafialnym przy parafii św. Jana Kantego na Żoliborzu. Mów treściwie i prawdę Instruktor zaproponował rodzicom wypracowaną przez siebie metodę: odpowiadania etapami. – Na pytanie, które zadaje dziecko, należy odpowiedzieć najkrócej, jak tylko się da. Najlepiej jednym zdaniem, na przykład: „skąd się biorą dzieci” – dzieci się rodzą, „co to jest seks zbiorowy” – nie akceptuję tego. Dopiero, gdy dziecko zacznie dopytywać samo, należy udzielać stopniowej odpowiedzi – wyjaśnił. Podał także zasady, według których należy konstruować dopowiedź: mów prawdę, nie musisz mówić wszystkiego, co wiesz. Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, nie wyprzedzaj pytań dziecka. Jeśli nie wiesz, co odpowiedzieć – odsuń odpowiedź w czasie, a potem wróć do tematu. Mów o seksualności w kontekście miłości i piękna. – Warto unikać zachowań, które mogą zablokować dziecko. Gdy na jakąś sprawę czy zachowanie zareagujemy zbyt emocjonalnie, dziecko będzie unikać rozmów z nami – przestrzegał dr Marek Babik. Podawaj zasady Prowadzący warsztaty wyjaśnił także, że niektóre zachowania seksualne dzieci, tj. ekshibicjonizm dziecięcy, podglądactwo, zabawy erotyczne, rysunki erotyczne czy masturbacje dziecięce mieszczą się w normie rozwojowej i zazwyczaj mijają z wiekiem. – Jak dziecko dłubie w nosie, to podaje mu się zasadę – „w nosie się nie dłubie”. Analogicznie trzeba postąpić, gdy maluch dotyka swoich narządów płciowych, rozbiera się w miejscach publicznych czy bawi się w „lekarza” – wyjaśnił prelegent. I dodał: – Notoryczne dotykanie miejsc intymnych jest sygnałem jakiegoś problemu, np. alergiczno-higienicznego lub emocjonalnego. Dziecko odkrywa, że przez masturbację może podnieść sobie nastrój, uzupełnić jakieś emocjonalne braki. Wówczas podawanie zasady nie ma sensu, trzeba dać mu to, czego potrzebuje – bliskości, zainteresowania czy akceptacji. Dr Marek Babik warsztaty „Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności?” prowadzi od 11 lat. Swoją metodę popartą konkretnymi, życiowymi przykładami zawarł w książce „Tato! Gdzie ja mam te plemniki?”. W publikacji zachęca także rodziców, by uczyli się odpowiadać na trudne pytania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół