• facebook
  • rss
  • Sprawiedliwość jest zadaniem

    dodane 13.12.2013 19:27

    Po hasłem "Wolni z wolnymi, równi z równymi" ulicami Warszawy przeszedł III Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości.

    - Dziękuję, że w ten deszczowy, ciemny, grudniowy dzień przybyliście tutaj; idziemy dla Polski - powiedział szef PiS Jarosław Kaczyński tuż po rozpoczęciu Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości organizowanego przez PiS oraz kluby "Gazety Polskiej" w rocznicę stanu wojennego.

    Pod pomnikiem Piłsudskiego lider PiS wypowiedział się szerzej. - Zacznę od solidarności, i to nie tylko dlatego, że przed 32 laty władze uderzyły w "Solidarność”, ale także z innego powodu - solidarność przez małe „s” to relacje między ludźmi - powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał także, że bez solidarności nie ma wspólnoty narodu polskiego.

    Wyjaśnił, że solidarność nie może być płytkim przeżyciem emocjonalnym czy czczą deklaracją. - To musi być coś bardzo realnego, to musi oznaczać kształt stosunków społecznych. Spoiwem solidarności jest sprawiedliwość. Tylko ona może tworzyć rzeczywiste więzi - mówił.

    - Mam prawo i obowiązek zapytać, czy Polska jest krajem sprawiedliwym? Odpowiadam: po stokroć nie - mówił i wyliczał obszary, w których brakuje sprawiedliwości tj. zastępowanie umów o pracę umowami "śmieciowymi", niskie płace, brak ochrony pracy, haniebne traktowanie pracowników, bezrobocie, które przede wszystkim dotyka ludzi młodych. Wyliczył też niesprawiedliwości, które dotykają służbę zdrowia - brak pomocy dla pracowników służby zdrowia, ból ludzi, którzy nie są leczeni, smutek przedwczesnych śmierci.

    Pod pomnikiem Piłsudskiego głos zabrał Jarosław Kaczyński   Pod pomnikiem Piłsudskiego głos zabrał Jarosław Kaczyński Jakub Szymczuk /GN Zdaniem prezesa PiS niesprawiedliwie traktowane są w Polsce także rodziny wielodzietne i mieszkańcy małych miast, w których likwidowane są m.in. szkoły, biblioteki i inne instytucje dając zatrudnienie. - Barak sprawiedliwości dotyczy także sfery podatków. Jedni je płacą, inni żyją w sferze przywilejów, szczególnie jeśli chodzi o kapitał zagraniczny – powiedział. Dodał także, że współcześnie do "niespotykanych dotąd rozmiarów” rozlała się korupcja, nepotyzm i kolesiostwo.

    - Sprawiedliwość jest ciągle zadaniem do wykonania – powiedział.

    Jarosław Kaczyński zwrócił także uwagę, że solidarność atakowana jest w sposób, w "jakiego jeszcze w Polsce nie było" - chodzi o tradycję, zasady moralne, wiarę. - Musimy te ataki odeprzeć. Musimy być wspólnotą. Ale prawdziwą wspólnota będziemy, gdy będziemy niepodlegli - apelował.

    Prezes PiS wypunktował także naszą niepodległość. Wymienił tu "uległość, gotowość do służenia i strach polskich elit", ograniczenie wolności ze strony władzy, ataki na kibiców, którzy "głoszą niepopularne hasła", wolność polskiej nauki czy zmiany w prawie m.in. ograniczające dostęp do informacji publicznej.  – Ta władza nie chce wolności, bo wie, że gdyby ta wolność była pewna nie utrzymałaby się - mówił. - Mamy nastrój zastraszenia. Mamy dwa języki, co innego mówi się w domu, co innego publicznie. Musimy to odrzucić - dodał.

    Uczestnicy demonstracji mają biało-czerwone flagi   Uczestnicy demonstracji mają biało-czerwone flagi Jakub Szymczuk /GN Uczestnicy Marszu przeszli al. Ujazdowskimi pod pomnik Piłsudskiego przed Belwederem. Wiele osób miało ze sobą bało-czerwone flagi i transparenty m.in: "To był zamach", "Gdańsk przeprasza za Lecha Wałęsę", "PiS na tak, PO na nie", "Żeby kolesiom żyło się lepiej", "13 grudnia i 4 czerwca rocznicami hańby i zdrady ojczyzny", "Dość chronienia PRL-owskich zbrodniarzy i morderców", "Przepraszacie za Jedwabne, to przeproście też za Mazowieckiego i Michnika i zdradę Okrągłego Stołu" oraz plakat Jezusa Miłosiernego. - Ulica staje się tą areną, gdzie głos opozycji musi zabrzmieć - mówił o marszu Janusz Śniadek, poseł PiS.

    W marszu udział wzięli, poza politykami PiS, także m.in. b. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski oraz b. opozycjoniści Andrzej i Joanna Gwiazdowie.

    Według deklaracji polityków PiS, marsz miał m.in. zwrócić uwagę na niesprawiedliwość społeczną w Polsce oraz być wyrazem solidarności z Ukrainą. Na stronie internetowej marszu jego organizatorzy wyjaśniają cel demonstracji: "My, Polacy, chcemy godnie żyć i pracować. Chcemy godnego życia dla przyszłych pokoleń. Chcemy prawdy i sprawiedliwości w życiu społecznym. Chcemy być  wolnymi obywatelami niepodległego państwa. Chcemy sprawiedliwej, partnerskiej Europy opartej na trwałych wartościach Ewangelii, a nie na ideologicznych eksperymentach. Tak jak nasi przodkowie sprzed stuleci chcemy budować solidarną Rzeczpospolitą i solidarną Europę: wolni z wolnymi, równi z równymi".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • apendula_niewdziosek
      14.12.2013 14:32
      Dlaczego pominięto haniebne zdanie "Są ludzie, o których w Polsce nie można pisać prawdy, o tym, co naprawdę w życiu robili, jak na przykład Donald Tusk. Gdybyśmy poznali życiorys Tuska, byłoby o czym pisać"?
      To "wiem ale nie powiem, tylko będę walił aluzjami" bardzo wiele mówi o jego autorze i jego załganiu. Dziwię się, że GN nie poznał się na tym człowieku. Plotkarz i tchórz.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół