• facebook
  • rss
  • Nie dajcie się zniewolić

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 51-52/2013

    dodane 19.12.2013 00:15

    – Swobodę seksualną wprowadza się dziś pod sztandarami wolności, ale przynosi ona jedynie nowe zniewolenia – mówił dr Michael Jones na Pradze.

    Na spotkanie z nim w auli kurii diecezji warszawsko-praskiej przyszło 10 grudnia ok. 400 osób. Autor książki „Libido dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej” wyjaśniał kulisy rewolucji seksualnej ostatnich trzech stuleci, demaskując poglądy jej ideologów i pokazując ich konsekwencje dla naszej cywilizacji. Przekonywał, że pornografia jest wykorzystywana nie tylko do deprawowania kolejnych pokoleń, ale nawet w walce militarnej. – 30 marca 2002 r. o 16.30 żołnierze izraelscy przejęli palestyńskie stacje telewizyjne podczas okupacji Ramallah. Wkrótce potem zaczęli nadawać w nich programy pornograficzne – rozpoczął prelegent, opisując związki między burzeniem systemu wartości moralnych i obniżeniem siły bojowej walczących o wolność Palestyńczyków.

    – Choć swobodę seksualną wprowadza się pod sztandarami wolności, z prawdziwą wolnością nie ma ona nic wspólnego – mówił. – Już św. Augustyn mówił, że człowiek służy tylu panom, ile ma wad w duszy. Nawet jeśli jesteś królem, ale żyjesz niemoralnie, w rzeczywistości jesteś niewolnikiem – powiedział dr Michael Jones. Charakteryzując rewolucję obyczajową, redaktor naczelny „Culture Wars” wskazał na osoby, których poglądy odcisnęły na niej szczególne piętno: Markiza de Sade i Wilhelma Reiha, twórcę edukacji seksualnej. Więcej na: warszawa.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół