• facebook
  • rss
  • Najpiękniej, gdy przychodzi ktoś...

    dodane 20.02.2014 00:03

    – To nie jest książka o sfrustrowanym księżulku, który się męczy, z ledwością oddycha, ma niestrawność i cukrzycę – powiedział o. Jan Góra OP, biorąc do ręki swoją najnowszą publikację.

    Dominikanin nie przebierał w słowach. Do dziennikarzy obecnych na promocji swojej najnowszej książki zwrócił się wprost: – Proszę powiedzieć, że to książka o księdzu, który jest szczęśliwy. Pomóżcie, by ta publikacja dotarła do tych, którzy przygotowują się do kapłaństwa, bo w Polsce mało pisze się o tym, jak wygląda życie księdza – mówił o. Góra.

    Podczas spotkania promującego wywiad rzekę „... znaczy ksiądz”, 11 lutego, twórca Lednicy zdradził, co jest źródłem jego szczęścia. – Moim skarbem są ludzie. Najpiękniejsze chwile są wówczas, kiedy przychodzi ktoś, zrobi sobie herbatę, weźmie swoją robotę i zapyta, czy może w mojej obecności posiedzieć. Czy mogę chcieć czegoś więcej? – wspominał. Dodał także, że te „niechciane dzieci przyniosły mu największą miłość”. Publikacja nie jest adresowana tylko dla duchowych. Jest podsumowaniem działalności dominikanina, który dzieli się m.in. doświadczeniem mocy posłuszeństwa, wyjaśnia, dlaczego nie boi się kobiet i woli współpracować ze świeckimi mediami, opowiada historię o tym, jak zrobił odlew ręki Jana Pawła II oraz dlaczego „było rozkosznie przy Nim być”. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Polwen dla czytelników GN mamy trzy egzemplarze książki. Rozlosujemy je wśród osób, które do 24 lutego na adres warszawa@gosc.pl przyślą e-mail z tytułem książki i danymi potrzebnymi do wysyłki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół