• facebook
  • rss
  • Wrośnięci w miasto

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    Skąd się wzięła nazwa ulicy Dunaj i Alei Jerozolimskich? Skąd w naszym słowniku słowa „dintojra” i „siksa”? Gdzie najchętniej odpoczywali pobożni chasydzi? Odpowiedzi na wystawie „Warszawa, Warsze”.

    Harmonia na trzy czwarte z cicha łka /Ferajna tańczy, ja nie tańczę /Dlaczegoż bal na Gnojnej, ach, co dnia /Gdy niejednej pary dziś brak – piosenka Juliana Krzewińskiego i Leopolda Brodzińskiego sączy się z głośników gdzieś między ul. Grzybowską a Nalewkami. Tuż obok zdjęcia starych warszawskich targowisk, dalej fotografie warszawskich rodów, w tym przodków jednej z błogosławionych – Franciszki Siedliskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu.

    Dwa kroki i... Wisła, zupełnie nieznane dziś widoki portu, z którego towary trafiają wprost na stoły mieszkańców stolicy sprzed stu laty. Niemal słychać gwar warszawskich ulic: Senatorskiej, Muranowa, Pragi, mieszających się dźwięków jidysz i polskiego, zwyczajów starotestamentalnego narodu wybranego i katolików. – Wystawa „Warszawa, Warsze” ma dwóch głównych bohaterów – miasto i Żydów. Pokazujemy, jak Żydzi kształtowali Warszawę, ale też jak Warszawa wpływała na Żydów. Chcemy, by zwiedzający odkrył żydowskie oblicza miasta, od tonących w mrokach dziejów początków do wybuchu II wojny światowej – mówi kurator wystawy Ewa Małkowska-Bieniek. Ekspozycja, którą można oglądać do końca czerwca, zaprasza zwiedzających do zainscenizowanej kawiarni, by poczytać przedwojenne żydowskie gazety i zanucić szlagiery warszawskiej ulicy, jak choćby wspomniany już „Bal na Gnojnej”. Reklamy i szyldy, nieraz dwujęzyczne (po polsku i w jidysz – tak jak tytuł wystawy) przypominają, jak głęboko byli wrośnięci w tkankę miasta. W przededniu II wojny światowej mieszkało w nim ponad 350 tys. Żydów. Wystawie towarzyszy bogaty program kulturalny i edukacyjny. Wstęp na wystawę i wszystkie wydarzenia towarzyszące jest bezpłatny. Muzeum czynne jest codziennie, oprócz wtorku, w godz. 10–18. Galeria zdjęć z wystawy oraz program towarzyszący ekspozycji na: warszawa.gosc.pl. 2 lata w getcie Jednego brakuje na tej wystawie. Rozmyślnie zrezygnowano w niej z wątku II wojny światowej. Tę lukę wypełnia jednak najnowsza publikacja MHŻP – „Miasto skazanych, 2 lata w warszawskim getcie”, zawierająca niepublikowane dotąd wspomnienia i teksty literackie Jerzego Jurandota – satyryka, poety, dramaturga i scenarzysty, a także wiersze jego żony, pisarki i aktorki Stefanii Grodzieńskiej. Przetrwały wojnę w zakopanym słoju, by dać świadectwo cudem ocalonych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół