• facebook
  • rss
  • Zlecenie wykonane?

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 29/2014

    dodane 17.07.2014 00:00

    Ratusz zwalnia prof. Chazana. Za obrońcą życia stanął warszawski Kościół. „To groźny precedens”, „etycznie nie do przyjęcia” – alarmują biskupi. Profesor nie składa broni.

    Od początku historii ciężko chorego dziecka, którego zabicia odmówił dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny, zęby na dr. Bogdana Chazana ostrzyli sobie radni SLD. Żądali zwolnienia lekarza o poglądach „rodem ze średniowiecza”, który powołał się na klauzulę sumienia. W szpitalu posypały się kontrole: NFZ-u, Rzecznika Praw Pacjenta i konsultanta krajowego ds. ginekologii.

    Powody się mnożyły

    Swoją kontrolę – na podstawie skargi pacjentki – przeprowadził też ratusz. Sprawdzał, czy szpital przestrzega praw pacjenta i prawa do informacji. Na wyniki czekał cierpliwie, nie wydając pochopnych sądów, a wręcz przeciwnie – broniąc dyrektora. – Istnieje szereg praw pacjenta, których złamanie nie oznacza tak daleko idących sankcji. Jeśli na przykład mamy prawo do godnej śmierci i zostało ono, niestety, naruszone, to nie odwołuje się dyrektora placówki – mówił dobitnie jeszcze 26 czerwca na radzie miasta Dariusz Hajdukiewicz, dyrektor miejskiego Biura Polityki Zdrowotnej. 9 lipca na konferencji prasowej prezydent miasta zaprezentowała wnioski ze szpitalnej kontroli. Raport według Hanny Gronkiewicz-Waltz – dawał podstawę do zwolnienia dyrektora jednej z lepszych lecznic w Warszawie. Główne „grzechy” profesora to: m.in. prowadzenie niekompletnej dokumentacji, niepoinformowanie pacjentki o „możliwym terminie wcześniejszego zakończenia ciąży”, wykonywanie badań nieuzasadnionych medycznie, co ze względu na bliski ustawowy termin legalnej aborcji, w efekcie skutkowały jej uniemożliwieniem. Był także punkt odnoszący się do klauzuli sumienia, na którą jako administrator placówki, a nie lekarz prowadzący, nie mógł się powołać.

    Walka o sumienie

    Po decyzji o odwołaniu prof. Chazana na prezydent miasta posypały się gromy, pytania o jej katolicyzm, sugestie o zrealizowaniu politycznego zlecenia itp. – Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła tę decyzję wbrew sobie. Niestety, dała się złamać – uważa Jarosław Gowin, były partyjny kolega prezydent Warszawy. Zaraz po ogłoszeniu decyzji głos zabrał także profesor Chazan. – To początek ataku na sumienia lekarzy, eliminowania wierzących ze stanowisk kierowniczych – mówił w rozmowie z Razem.tv. Pełnomocnik prof. Bogdana Chazana, mec. Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris, uważa, że działania Hanny Gronkiewicz-Waltz mają charakter polityczny i zapowiedział ich zaskarżenie. – Nie ma przesłanek prawnych do dyscyplinarnego zwolnienia prof. Chazana. Ostatecznie oceni to sąd, który skontroluje tę decyzję, i jeśli były przesłanki do zwolnienia dyrektora Szpitala Świętej Rodziny, przyzna rację pani prezydent – powiedział J. Kwaśniewski, dodając, że ma sporo uwag co do przebiegu i wyniku samej kontroli. Sprawa prof. Chazana to nie tylko walka o lekarskie sumienie, ale, jak widać, także o urzędnicze.

    Kara nie do przyjęcia

    Henryk Hoser SAC biskup warszawsko-praski Budzi zdumienie nadgorliwość władz wykonawczych, które nierzadko wykazują pobłażliwość i opieszałość w stosunku do nagannych czynów o dużo większym kalibrze niż rzekome izolowanie pacjentki od informacji ogólnodostępnej, szczególnie w takim mieście, jakim jest Warszawa. Kara wymierzona szpitalowi w wysokości 70 000 zł i pozbawienie profesora Chazana stanowiska dyrektora szpitala jest etycznie nie do przyjęcia, nieuzasadniona i nieproporcjonalna. Jest niesprawiedliwa, absurdalna i wątpliwa prawnie. Zachęcam Kolegów Lekarzy i ludzi dobrej woli do zamanifestowania poparcia ściganemu profesorowi medycyny i do solidarności z nim. z oświadczenia biskupa warszawsko-praskiego

    Udoskonalić prawo

    Kard. Kazimierzy Nycz metropolita warszawski Wyrażam głębokie zaniepokojenie w związku z zapowiedzią odwołania prof. Bogdana Chazana, który ma stracić stanowisko z tego powodu, że odwołał się do klauzuli sumienia, która potwierdza jedno z podstawowych praw człowieka – wolność sumienia. To groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu. Lekarz nie może ponosić konsekwencji z powodu odwołania się do klauzuli sumienia. Jeśli takie sytuacje zachodzą, należy udoskonalić prawo, a nie karać lekarza. Wzywam kompetentne władze do skorygowania zapisu o klauzuli sumienia w taki sposób, by nie kolidował on z prawem wolności religii. z oświadczenia metropolity warszawskiego

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół