• facebook
  • rss
  • Taki większy spacer

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 33/2014

    dodane 14.08.2014 00:00

    – Mam swoje rachunki do załatwienia z Bogiem – mówił Karol Bednarczuk, ruszając na wózku 22. raz z pielgrzymką z kościoła na Kole. Chyba poszedł dziękować, bo jego życie to pasmo niewytłumaczalnych cudów. Zresztą nie tylko jego.

    Poszedł? Nie, sam nie chodzi. Lekarze od urodzenia nie dawali jego mamie, Renacie Bednarczuk, żadnych nadziei. Diagnoza: całkowite porażenie mózgowe. Nawet się nie dziwiła, że Karol mając sześć lat, nie mówił. Ale gdy po pierwszej pielgrzymce usłyszała, jak syn mówi do niej: „mamo”, łzy popłynęły po twarzy. Po piątej pielgrzymce niepełnosprawnych Karol nauczył się czytać i pisać, mimo oczopląsu i sporego niedowidzenia. Niedawno skończył studia.

    – Po każdej pielgrzymce coś się dobrego działo. Nie mam dla Karola innego lekarza, poza Tym na górze – wymownie pokazuje na niebo Renata Bednarczuk. – Niech mi nikt nie mówi, że Boga nie ma! – dodaje, pchając wózek z Karolem w kolejne 300 kilometrów, wprost na Jasną Górę.

    Tylko Maryi powiem

    Podczas Mszy św. przed wyjściem pielgrzymki w Ewangelii padają słowa: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”. I „... znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni”. Plecaki pielgrzymów są więc załadowane po brzegi... intencjami. – Tylko Maryi je powiem – mówi, pchając dziecięcy wózek, mama małego Franka. Chłopiec upiera się, że pielgrzymka to tylko taki większy spacer. I dziwi się, że nie chcieli zapisać jego ulubionej maskotki. Lewek też chce pójść. Pierwszy raz. Ona też ma stertę intencji. – Za tyle muszę podziękować i o tyle znowu prosić – wzdycha z kolei. – Idę z potrzeby serca. Czy trzeba tłumaczyć więcej? – pyta psycholog-ekonomista, ruszając po raz piąty z niepełnosprawnymi z Koła. Dodaje jeszcze, że czasem na wysłuchanie prośby trzeba poczekać, ale Pan Bóg przez Maryję nie odmawia nigdy żadnej potrzebie. Pielgrzymuje z niepełnosprawnymi, bo dzięki nim nabiera dystansu do rzeczy błahych i nieważnych.

    Oni tak bardzo „są”

    Mam wrażenie, że wszyscy się tu dobrze znają. Wielu wędruje po raz 23., czyli od początku Pieszej Pielgrzymki Niepełnosprawnych z kościoła św. Józefa na Kole. Od początku przyświeca im hasło: „Jesteśmy”, bo chcą pokazać, że nie trzeba się nad nimi użalać. – Wiele potrafią i wiele od nich się można nauczyć: pokory, serdeczności, cieszenia się z rzeczy małych – zapewnia Agnieszka Kos, pchając wózek Edwarda Ziemkiewicza, chorego na zespół Little’a. Obok ktoś pcha wózek jego żony Ali, także cierpiącej na porażenie mózgowe. Uśmiech niemal nie schodzi z ich ust. To dlatego mówią o nich inni pielgrzymi: miss i mister naszej wędrówki. Samochody zapakowane, ktoś zostawił protezę nogi obok bagażu. Jedną z 500 niebieskich książeczek pielgrzyma trzyma 26-letni Bronisław Kuczyński. Rodzice zmarli, gdy był dzieckiem. Tułał się po rodzinach zastępczych. – Nie mam gdzie mieszkać od ośmiu lat. Jeszcze niedawno spałem na ulicy – przyznaje. – Ale bardzo chciałem iść na tę pielgrzymkę. Bo Bóg bardzo mi pomaga utrzymać trzeźwość. Od kiedy wyszedłem z więzienia w styczniu tego roku, postanowiłem zmienić swoje życie. Wędrówka na Jasną Górę to element mojego zdrowienia, ale też podziękowanie dla Pana Boga, że mnie przy życiu jeszcze chce trzymać – mówi bezdomny. Z niepełnosprawnymi wędruje dwudziestu takich jak on, wspieranych przez Fundację Kapucyńską z ul. Miodowej i Kamiliańską Misję Pomocy Społecznej. Książeczkę pielgrzyma rozpoczyna „Dekalog św. Jana XXIII”: „Być uprzejmym, nikogo nie krytykować, ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza sobą”. Około setki wózków inwalidzkich, pchanych przez roześmianych przyjaciół i rodziny niepełnosprawnych, żegnał w kościele św. Józefa na Kole bp Rafał Markowski. – Niech to pielgrzymowanie przyniesie stokrotny plon – życzył.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół