Nowy numer 16/2018 Archiwum

IPN ustalił zabójców prezydenta Starzyńskiego

Instytut Pamięci Narodowej ustalił zabójców, okoliczności i przybliżoną datę śmierci prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Pion śledczy IPN informuje, że zabójstwa, do którego doszło między 21 a 23 grudnia 1939 roku, dokonali funkcjonariusze gestapo.

"Zebrany w śledztwie materiał dowodowy pozwolił na bezsporne ustalenie, iż do zabójstwa przez rozstrzelanie Prezydenta m.st. Warszawy Stefana Starzyńskiego doszło w okresie pomiędzy 21 a 23 grudnia 1939 r. w Warszawie lub w jej okolicach. Zbrodni dokonali funkcjonariusze Gestapo: oberscharfuehrer Hermann Schimmann, hauptscharfuehrer Weber i unterscharfuehrer Perlbach. Nie zdołano natomiast w sposób jednoznaczny ustalić funkcjonariuszy niemieckiego państwa okupacyjnego, którzy wydali rozkaz zabójstwa Stefana Starzyńskiego" - poinformował we wtorek prokurator IPN Marcin Gołębiewicz, który pełni funkcję naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy - jak czytamy w przesłanym we wtorek PAP komunikacie - prokuratorzy IPN ustalili, że Starzyński został aresztowany w gmachu Ratusza w Warszawie przez funkcjonariuszy Gestapo w dniu 27 października 1939 r. Osadzono go początkowo w więzieniu przy ulicy Daniłowiczowskiej w Warszawie, a następnie przewieziono do więzienia na Pawiaku. W więzieniu przy ul. Dzielnej prezydent Starzyński przebywał do dnia 22 albo 23 grudnia 1939 r., kiedy to wywieziono go w nieznanym kierunku.

Prokurator poinformował też, że pion śledczy IPN 8 września 2014 r. zakończył śledztwo w sprawie zabójstwa prezydenta m.st. Warszawy Stefana Starzyńskiego.

Do tej pory okoliczności śmierci Starzyńskiego, ostatniego prezydenta przedwojennej Warszawy i jej bohaterskiego obrońcy we wrześniu 1939 r. nie były znane.

W trakcie śledztwa pion śledczy IPN poddawał weryfikacji kilkanaście hipotez dotyczących dalszych losów Starzyńskiego po jego wywiezieniu z Pawiaka i okoliczności jego śmierci. W tym celu przesłuchano świadków w Polsce i poza jej granicami (RFN, USA, Francja) oraz przeprowadzono liczne dowody z dokumentów. Kwerendy archiwalne odbyły się m.in. w instytucjach polskich, jak i zagranicznych, w tym w niemieckich: Międzynarodowej Służbie Poszukiwawczej w Bad Arolsen i Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu.

Ponadto IPN skierował kilkanaście wniosków o udzielenie pomocy prawnej do niemieckich prokuratur m.in. w Berlinie, Monachium, Hanowerze, Hamburgu, Kolonii, Lipsku. Instytut podkreśla, że w wyniku ich realizacji uzyskano "istotny materiał dowodowy, rzutujący na ustalenie ostatnich chwil życia Starzyńskiego". "Poczynione w przebiegu śledztwa ustalenia podważyły wiarygodność funkcjonujących w powszechnej świadomości społecznej hipotez o osadzeniu i śmierci prezydenta Stefana Starzyńskiego w różnych obozach zagłady (Dachau, Flossenburg, Dora-Mitelbau, Mauthausen, Wittenberge, Baalberge) i więzieniach na terenie Niemiec (Spandau, Alt-Moabit, Alexanderplatz) w okresie od 1940 do 1945 roku" - podał Gołębiewicz.

Stefan Starzyński urodził się w 1893 r. w Warszawie. Z wykształcenia ekonomista, podczas I wojny światowej był żołnierzem Legionów Polskich. W II Rzeczpospolitej pełnił funkcję wiceministra skarbu i wiceprezesa Banku Gospodarstwa Krajowego oraz posła na Sejm. Od 1934 r. był komisarycznym, a od 1938 r. mianowanym prezydentem Warszawy.

"W świadomości warszawiaków jest on symbolem mądrego, energicznego, ofiarnego i skutecznego prezydenta Warszawy. Warszawiacy pamiętają nie tylko jego wybitną rolę w czasie wrześniowej obrony miasta, ale jego dokonania jako prezydenta stolicy" – tak o ostatnim przedwojennym prezydencie stolicy pisał we wstępie do "Archiwum Prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego" prof. Marian Drozdowski.

« 1 »

Zobacz także

  • zamyślenie
    10.09.2014 07:49
    Cześć pamięci Prezydenta Starzyńskiego.


    A teraz Warszawiacy wciąż wybierają tę samą panią prezydent. Co ta pani zostawi po sobie. Czy kiedyś też będą ją Warszawiacy wspominać z szacunkiem?
    Czy gdy kiedyś dojdzie kresu swej drogi będzie jak generał, którego prochów muszą strzec kamery?
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma