• facebook
  • rss
  • Wszyscy mówią: nie

    dodane 11.09.2014 00:00

    Naukowcy, artyści 
i dziennikarze podpisali się 
pod listem otwartym 
przeciwko powrotowi na warszawską Pragę pomnika Braterstwa Broni.


    Dzielą nas poglądy polityczne i wybory ideowe. Łączy jednak sprzeciw wobec pomysłów na uczczenie najeźdźców i gwałcicieli. Na to naszej zgody nie ma – podkreślają sygnatariusze apelu o definitywne usunięcie z pl. Wileńskiego pomnika nazywanego „Czterema śpiącymi”.
Pod listem podpisało się ponad 30 osób, miedzy innymi ekonomista, powstaniec warszawski prof. Witold Kieżun, Kazik Staszewski, Adam Ferency, Edward Dwurnik, Redbad Klynstra, Antonina Krzysztoń i Paweł Kukiz, a także dziennikarze Bronisław Wildstein, Piotr Zaremba i Robert Mazurek.


    „Pomnik Braterstwa Broni jest jednym z symboli sowieckiej dominacji w naszym mieście. Inskrypcja na cokole głosi: »Chwała bohaterom Armii Radzieckiej, towarzyszom broni, którzy oddali swe życie za wolność i niepodległość narodu polskiego«. Trudno o bardziej kłamliwy napis. Armia Czerwona nie przyniosła Polsce wolności i niepodległości, ale nowe zniewolenie” – napisali.
Według rzecznika ratusza, Bartosza Milczarczyka nie ma szans, by pomnik powrócił na pl. Wileński w tym roku. Nie wykluczył jednocześnie, że po wyborach samorządowych 16 listopada radni zdecydują, iż pomnik w ogóle już tam nie wróci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół