• facebook
  • rss
  • Wystarczy, że byli

    Agnieszka Kurek-Zajączkowska

    dodane 07.11.2014 15:33

    Frąckowiak, Figurska, Foremniak, Kowalska, Markowski, Rynkowski. Artystyczne Zaduszki u dominikanów na Służewie odbyły się po raz pierwszy.

    Prawie dwugodzinny program wieczoru opracowano wokół myśli i twórczość pięciu świętych i błogosławionych patronujących poszczególnym profesjom lub grupom ludzi.

    "Top kwintet” otwierał  św. Jan Paweł II. Fragmenty jego "Listu do artystów” odczytał aktor Michał Chorociński, a Małgorzata Foremniak wymieniła zmarłych w tym roku przedstawicieli świata kultury, m.in. Ninę Andrycz, Wojciecha Kilara, Annę Przybylską, Grzegorza Komanderka i Małgorzatę Braunek.

    Drugim był bł. Karol de Foucauld, francuski trapista, misjonarz i eremita zamęczony przez muzułmanów. Przypomniano, że co 3 minuty na świecie dochodzi do prześladowania chrześcijan, w wyniku którego umiera człowiek.

    Trzeci ze służewieckiego panteonu to bł. Piotr Jerzy Frassati, patron ludzi gór. Przy tej okazji małżeństwo Dominika Figurska i Michał Chorociński przedstawiło jego osiem błogosławieństw. Przywołano pamięć zmarłych polskich taterników, himalaistów i alpinistów: Wandę Rutkiewicz, Jerzego Kukuczkę i Andrzeja Hajzera, a na telebimie wyświetlono zdjęcia z ich wypraw.

    Jako patrona walczących o wolność przywołano bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Była to okazja do modlitewnej pamięci o wszystkich bezimiennych ofiarach 32 wojen i konfliktów na świecie.

    "Top kwintet” zamykał św. Paweł i jego „Hymn o miłości”. Ze względu na „lekkie pióro” został uznany za patrona dziennikarzy. Wspomniano pochowanych w tym roku Andrzeja Turskiego, Tadeusza Mosza i małżeństwo Brygidę i Dariusza Kmiecików.

    Prezentacje poszczególnych świętych i błogosławionych były przeplatane utworami muzycznymi w wykonaniu Haliny Frąckowiak,  Grzegorza Markowskiego, Ryszarda Rynkowskiego, Kasi Kowalskiej, Kuby Badacha, Doroty Osińskiej, Rafała Brzozowskiego.

    Wieczór był okazją do przybliżenia i wsparcia działalności Fundacji Kasisi, która prowadzi największy sierociniec w Zambii. - Wspomnę o kilku afrykańskich  dzieciach, które spotkałem i można powiedzieć odprowadziłem na tamten świat. Umarły z powodu malarii, HIV, AIDS i powikłań. Pamiętam o nich wszystkich. One nauczyły mnie więcej niż ktokolwiek inny. W czasie swojego krótkiego życia zrobiły więcej niż ja przez 38 lat. Wystarczy, że byli - mówił Szymon Hołownia, fundator Fundacji Kasisi.

    Zaduszki artystyczne zakończyły się wspólnym odmówieniem modlitwy Ojcze Nasz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół