• facebook
  • rss
  • Pierogi z miłością

    Agnieszka Kurek-Zajączkowska

    |

    Gość Warszawski 51-52/2014

    dodane 18.12.2014 00:00

    Ręcznie robione, na słodko bądź na ostro, z klasycznym lub oryginalnym farszem. restauracje przyciągają wiele osób dobrym jedzeniem w przystępnej cenie, a także ciepłą atmosferą.

    Lepsze pierogi robią tylko nasze babcie – to hasło restauracji na Starówce. Najwyraźniej działa, bo w lokalu przy Bednarskiej czasami trudno znaleźć wolny stolik. Tak samo jest w „Pierogarni u Aniołów” przy pl. Szembeka.

    Do wyboru do koloru

    Obie restauracje oferują szeroki wybór pierogów, oczywiście ręcznie lepionych na miejscu. Bez konserwantów i innych „ulepszaczy”. Są za to rozmaite farsze: z pieczarkami, z kaszą i grzybami, ze szpinakiem, z białym serem i bakaliami, z jabłkiem, ruskie, wrocławskie, wiejskie czy leśne.

    Oba lokale serwują również zupy, ciasta, kawę, herbatę, kwas chlebowy i podpiwek. W weekendy rodzice przychodzą z dziećmi na słodkie naleśniki. Najmłodsi prócz smakołyków mają też zapewniony kącik zabaw z malowankami, grami, puzzlami i pluszakami. Caritas kojarzy się przede wszystkim z ubogimi czy bezdomnymi. Tymczasem restauracje prowadzone przez organizacje są dla wszystkich. – Przychodzą biznesmeni i pracownicy pobliskich biur, turyści krajowi i zagraniczni, emeryci i osoby samotne, a także rodziny z dziećmi – wymienia Wanda Brzeska, kierownik „Pierogarni na Bednarskiej”. Oba lokale mają stałe grono bywalców. Specjalnie dla nich są atrakcyjne karnety na posiłki. Sprzedają też dania na wynos i realizują większe zamówienia.

    Zarabiają, żeby pomagać

    W restauracjach prowadzonych przez Caritas nie tylko jedzenie można nazwać domowym. Powstały z myślą o stworzeniu miejsca, gdzie można by pożywić się niedrogo i w kulturalnych warunkach, co nawiązywało do tradycji tanich jadłodajni dla inteligencji z okresu pierwszej wojny światowej. Jednocześnie chciały integrować lokalną społeczność i promować polską kuchnię. Restauracja na Starówce funkcjonuje od 2003 r., a ta na Pradze od 2008 r. Co ciekawe, w niełatwych czasach dla gospodarczej działalności, gdy często powtarzanym słowem jest kryzys, oba lokale znakomicie prosperują.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół