• facebook
  • rss
  • Protestów moc...

    Jan Drzymała

    dodane 20.12.2014 17:14

    Jeszcze w sobotę rano Informacyjna Agencja Radiowa zapowiadała, że 25 tysięcy osób zadeklarowało chęć udziału w protestach przeciw finansowaniu muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej. Gdzie się podziali? Pewnie przygotowują święta!

    Wielkie tłumy miały się dzisiaj domagać świeckiego państwa, wolnego od katoreżimu, który pełnymi garściami chciałby czerpać z państwowej kasy chociażby na to, żeby zbudować muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej. Miało być 25 tysięcy ludzi. Całe przedpołudnie słuchałem w radiu szumnych zapowiedzi wielkiego protestowania.

    W końcu nadeszła godzina 14.00 i protest się rozpoczął... z udziałem 200 - tak słownie dwustu - osób. Trochę klapa, prawda? Ciekawy jestem, czym zajęta była reszta ludzi, którym brakło czasu na wielkie protestowanie. Nie wiem na pewno, ale obstawiam, że właśnie robią ostatnie przedświąteczne porządki, pieką pierniki, może choinkę stroją, bo przecież idzie ten magiczny czas...

    Tyle że ta magia nie wystarcza. Zaklinanie rzeczywistości to trochę za mało, żeby mniejszość - choćby najbardziej hałaśliwa - narzuciła reszcie społeczeństwa swoje poglądy.

    Chcecie Państwo zobaczyć, jak się manifestuje? Przyjdźcie po naukę 6 stycznia na Orszaki Trzech Króli. Bodaj w 300 miastach ludzie wyjdą na ulice, żeby pokazać, co dla nich jest naprawdę ważne. I nie będzie to raczej świeckość państwa czy związki partnerskie. Zimno dzisiaj było? Ano było. 6 stycznia na pewno będzie gorąco, bo ludzi, którym obecność wiary w życiu publicznym nie przeszkadza, jest u nas znacznie więcej niż dwustu.

    Więcej o "wielkim" proteście w relacji Gościa Warszawskiego.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • adas
      23.12.2014 12:56
      a po co protestować na chłodzie, jak wiadomo, że ta chciwość i tak jest nieskończona, a uległość politycznych cymbałów nieograniczona...
    • gdzie prawda
      23.12.2014 12:59
      Budowa świątyni nie usprawiedliwia kłamstwa - że się wspiera muzeum. Prawdę nawet jak jest niepoprawna politycznie trzeba mówić i ją bronić. Można też bronić oczywistego zakłamywania rzeczywistości jeżeli się uważa za mądrzejszego od innych ludzi i wiedzącego lepiej co dla nich jest dobre. Nie trzeba się wtedy wysilać by ich uświadamiać ani ryzykować jak że ich wolna wola będzie odmienna niż nasza.
    • franek
      25.12.2014 15:42
      Ja mysle,ze nawet nie ma tylu dewiantow i zboczencow,ktorzy sa przeciwni tej dtacji.Jazdy z nas wie,co pozostalo po rzadach kumunistow i co zostanie po SLD,bezimnnne groby,pomordowanych Polakow,wiec to oni maja teraz najwiecej do powiedzenia....
    • tjz6
      30.12.2014 14:10
      Nie jestem żydofobem, cieszę się, że powstało muzeum żydowskie i chętnie je zobaczę, ale ono też kosztowało państwo wiele milionów. I jakoś protestów nie słychać. Więc kim my jesteśmy, że tak zajadle zwalczamy swoje?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół