• facebook
  • rss
  • Praga – nie tylko jego miłość

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 02/2015

    dodane 08.01.2015 00:00

    Jest rodowitym prażaniniem. Urodził się w 1922 r. i chętnie wraca do miasta swojego dzieciństwa. Nikt tak jak Paweł Elsztein nie opowiada o zaułkach, kapliczkach i stuku kopyt po praskim bruku.

    Po 12 latach Paweł Elsztein wznawia swój bestsellerowy przewodnik po Pradze. Z tej okazji w grudniu spotkał się z miłośnikami tej części Warszawy w Muzeum Warszawskiej Pragi. Autor ponad 75 książek i ok. 500 artykułów z dziedziny lotnictwa, modelarstwa i astronautyki amatorsko zajmuje się również fotografią, uwieczniając na zdjęciach swoją rodzinną ukochaną dzielnicę. Swoje prace prezentował między innymi na wystawach z cyklu „Praskie klimaty” w latach 1997, 1998 i 2001, a także na wystawach zbiorowych w Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” czy Galerii Sztuki Współczesnej „Aktyn”. W 1998 r. został wyróżniony tytułem Prażanina Roku przez Towarzystwo Przyjaciół Pragi.

    Właśnie kończy 93 lata. Podczas spotkania z czytelnikami Paweł Elsztein chętnie opowiadał o zatłoczonych ulicach przedwojennej Warszawy, pełnej gwaru, konnych wozów i młodzieży, która zimą korzystała z naturalnych ślizgawek, a latem uprawiała sport w okolicach dzisiejszego Stadionu Narodowego. Dzielił się wspomnieniami z atmosfery ostatnich lat przed wybuchem II wojny światowej i okupacji. – Kiedy wspominam Pragę z lat 20. i 30. ub. wieku – opowiadał – ku zdumieniu moich młodych słuchaczy, w tym wnucząt, mówię najpierw o koniach. Zwierzęta te bowiem były wszechobecne w ruchu ulicznym. Rano do Warszawy ciągnęły szeregi wozów konnych, furmanek wyładowanych jarzynami, ziemniakami, owocami – całą przeróżną produkcją rolników z podwarszawskich miejscowości, wsi i osad. Ulice Pragi zamieniały się co rano w jeden wielki dom towarowy, w którym można było kupić nawet ziemię do kwiatów, kwiaty czy czysty piasek wiślany, niezbędny dla hodowanych i lubianych przez wszystkich kanarków jako wyposażenie higieniczne klatek.

    Książka „Moja Praga, moja Warszawa” to wynik wieloletniej pracy dziennikarza i pisarza oraz miłośnika fotografii, który wspomina lata młodości, opisuje fakty i wydarzenia swej rodzinnej dzielnicy. Robi to z ogromnym zaangażowaniem i miłością. Niektóre części książki były publikowane w prasie lokalnej i naukowej, a także w naszym „Kurierze Warszawskim”, którego wiernym współpracownikiem od ponad trzech lat jest autor. Druga część tytułu książki „Moja Praga…” brzmi „moja Warszawa...”, bo autor chętnie opowiada także o przedwojennej lewobrzeżnej części miasta. Publikacja ukazuje się zresztą nie tylko pod zmienionym tytułem, ale i w innym wydawnictwie (NeoMedia Hanna Kielich-Rainka), znanym z wydanych dotąd znakomitych varsavianów, m.in. albumu o Łazienkach Królewskich. Na okładce znajduje się fotografia z 1929 roku. Autor idzie z ojcem Nowym Światem. Podpis na rewersie zdjęcia głosi, że wracają do domu po zakupie bucików na zimę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół