• facebook
  • rss
  • Odźwierna u niebios bram

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 03/2015

    dodane 15.01.2015 00:00

    Wita wchodzących do kościoła. – Jakby otwierała wszystkim drzwi Królestwa niebieskiego, pokazując na swojego Syna – mówi o obrazie Matki Bożej ks. Wiesław Kądziela.

    Do świątyni karmelitów przy Krakowskim Przedmieściu trafiła 350 lat temu. Najprawdopodobniej obraz stanowił łup z czasów wojen króla Jana Kazimierza na terenach dzisiejszej Ukrainy. Monarcha, skądinąd wielki czciciel Maryi, miał go podarować prefektowi mennicy królewskiej, a ten z kolei swojemu synowi: o. Innocentemu od św. Mikołaja, karmelicie bosemu z powstałego 30 lat wcześniej klasztoru przy Krakowskim Przedmieściu. Otoczony kultem, w 1843 r. został ozdobiony koronami i sukienkami, ale spłonął w ostatnich dniach Powstania Warszawskiego.

    Niemcom nie udało się wprawdzie wysadzić kościoła, jednak wzniecony wówczas w szpitalu powstańczym pożar strawił bezcenne dzieło. Na szczęście kilkanaście lat wcześniej ówczesny regens seminarium ks. Henryk Fiatowski zlecił cenionemu konserwatorowi Janowi Rutkowskiemu reperację obrazu, którego topolowa deska została nadszarpnięta przez ząb czasu i korniki. J. Rutkowski skopiował przy okazji twarze i dłonie Matki Bożej i Dzieciątka Jezus na nowej desce, a następnie przeniósł na nią zdobiące wizerunek szaty, korony, srebrne gwiazdy oraz sukno. Przy okazji odkrył co najmniej trzy warstwy przemalowań wizerunku. Zanim obraz ponownie budził zachwyt pierwotnym pięknem – urodą Madonny, pięknem kompozycji i kolorystyki, a także zdobiącym Jej szatę i tło motywem kwiatów i owoców granatu – wizerunek eksponowany był na Zamku Królewskim.

    Obraz, który spłonął w 1944 r., próbowano odtworzyć w latach 60. Tę próbę warszawiacy ocenili jednak jako nieudaną, dlatego w 1987 r. ks. Wiesław Kądziela, jako nowy rektor świątyni, postanowił odszukać w archiwach fotografie pierwowzoru. Namalowania kopii podjął się wybitny kopista Marian Paciorek. Podjętą jesienią 1989 r. pracę przerwała choroba serca. Operacja i modlitwa wielu osób pozwoliły artyście dokończyć dzieło. Obraz 3 maja 1990 roku poświęcił bp Kazimierz Romaniuk. W styczniu 1991 roku kard. Józef Glemp wyraził zgodę, by 22. dnia każdego miesiąca w kościele seminaryjnym odprawiana była Msza św. wotywna o Matce Bożej Dobrej Śmierci, której liturgiczne wspomnienie przypada na tenże dzień października.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół