Nowy numer 16/2018 Archiwum

I po "Sezamie"

Ogromne szczęki cięły ściany słynnego marketu u zbiegu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej jak kartonowe pudełko. Prawie każdy, kto przechodził obok Sezamu w chwili, gdy padały jego ostatnie ściany, przystawał. Każdemu to miejsce kojarzy się z czymś innym.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma