• facebook
  • rss
  • Prof. Chazan znajdzie sprawiedliwość

    Franciszek Kucharczak

    dodane 12.03.2015 16:20

    Może się dowiemy, skąd się wzięła nadzwyczajna gorliwość Hanny Gronkiewicz-Waltz, która ogłosiła zwolnienie profesora w oparciu o wyniki kontroli, zanim się jeszcze ta kontrola zakończyła?

    Prof. Chazan wytoczył przed sądem pracy proces władzom Warszawy za odwołanie go ze stanowiska dyrektora Szpitala św. Rodziny. Dwa dni wcześniej warszawska prokuratura podała, że opinia biegłych lekarzy nie daje podstaw do zarzutów stawianych prof. Bogdanowi Chazanowi.

    Nie mogło zresztą być inaczej, bo cała histeria, jaka rozpętano wokół profesora, opierała się na nieznajomości sprawy. Społeczna niewiedza była wręcz warunkiem powodzenia spisku, jaki lobby aborcyjne uknuło wokół profesora. Wystarczyło trochę poczytać o szczegółach sprawy i uruchomić logikę, żeby zwyczajnie wiedzieć, że cała ta sprawa to gigantyczna niesprawiedliwość. Opinia publiczna jednak, co zrozumiałe, nie przygląda się szczegółom – i stąd łatwość, z jaką społeczeństwo kupuje jazgot medialny, pozwalając niszczyć najwartościowszych obywateli albo rozgrzeszając wskazanych do wybielenia aferzystów. Prokuratura i sąd muszą jednak poznać szczegóły, i nawet przychylni władzy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości nie zawsze mogą spełnić oczekiwania władzy. Dlatego też jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że sąd pracy wykaże niesłuszność zwolnienia z pracy prof. Chazana. Może się wtedy dowiemy, skąd się wzięła ta nadzwyczajna gorliwość Hanny Gronkiewicz-Waltz, która ogłosiła zwolnienie profesora w oparciu o wyniki kontroli, zanim się jeszcze ta kontrola zakończyła? I może wreszcie jasne się stanie dla większości społeczeństwa, że profesorowi Chazanowi należy się wdzięczność za wypełnienie lekarskiego obowiązku, jakim jest obrona ludzkiego życia. I może wreszcie dotrze do niektórych, że niewinnemu człowiekowi nigdy i pod żadnym pozorem nie wolno zadawać śmierci ani wskazywać zabójcy zastępczego.

    Może.

    Ale procesy zwykle trwają długo. W międzyczasie ludzie zapominają, o co w ogóle chodziło i bywa, że sprawiedliwość, jeśli w ogóle przychodzi, nie jest już w stanie naprawić wyrządzonych krzywd. Dlatego będziemy przypominać. Bo tu chodzi nie tylko o pogwałcone prawa pracownicze. Chodzi o prawdę, o uczciwość, o godność człowieka, o życie wielu małych ludzi, których duzi ludzie nie życzą sobie oglądać. A i o tych dużych ludzi chodzi – bo nie ma gorszej rzeczy niż szkoda poniesiona na duszy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • edek
      13.03.2015 07:34
      Drogi Panie redaktorze
      Niedawno pisał Pan ,że młody ateista wcale nie musi ,nawet jeśli tego pragnie być harcerzem jeśli nie złoży jedynie słusznej przysięgi na Boga.
      Skoro tak to prof. Chazan wcale nie musi być dyrektorem szpitala działającego na podstawie prawa którego nie akceptuje. Jako lekarz może sobie odmawiać komu chce aborcji natomiast jako dyrektor ma obowiązek przestrzegać prawa i zgodnie z klauzula sumienia nie powinien przyjmować stanowiska dyrektora bo musi wskazać inny szpital w którym możliwa jest aborcja w przypadkach określonych w polskim prawie
    • Fryderyk
      13.03.2015 08:42
      Polecam wczorajszy program Jana Pospieszalskiego. Szczególnie dobrze wypadła ta młodsza pani, której nazwiska nie pomnę. Ps. Nie mogę odtworzyć tego na laptopie, nie ma fonii, chyba nie mam jakiegoś kodeka. http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/12032015-2230/18945333
    • brzoza
      16.03.2015 11:09
      Jeżeli ktoś chce wiedzieć, jak dyrektor Chazan przestrzegał praw pracowniczych podległych mu osób zatrudnionych w kierowanym przez niego szpitalu, niech wpisze hasło "Agnieszka Plak" i dowie się, na czym polega pogardzanie człowiekiem. Dyrektor Chazan nie wykonał prawomocnego wyroku sądowego!
    • Temida
      21.03.2015 10:32
      Czy Temida jest dla człowieka nie respektującego praw pracowniczych - ignorującego Wyroki Sądu. Sprawa położnej Agnieszki Plak ( sprawdź w wyszukiwarce ). Jak ten dwulicowy pozer i ignorant śmie podawać się za pokrzywdzonego. Sprawę do TK. Czas przerwać tę obłudę i krzewioną przez niego hipokryzję otuloną rzekomym nawróceniem.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół