• facebook
  • rss
  • Przyjechali z piekła

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 29/2015

    dodane 16.07.2015 00:00

    W Warszawie i okolicach nowy dom znajdzie 50 chrześcijan z Syrii. Zaopiekują się nimi polskie rodziny i parafie.

    Fadi ma 23 lata, mieszka na południu Syrii i jest chrześcijaninem. Z powodu wiary w swojej ojczyźnie przeszedł piekło. Był porwany i więziony, a jego rodzina prześladowana. Kiedy wylądował na stołecznym Okęciu, płakał ze szczęścia. – W moim kraju życie jest bardzo trudne: ruiny, śmierć, bombardowania i brak poczucia bezpieczeństwa. W Polsce mam szansę na normalne życie. Chcę tu zostać, skończyć prawnicze studia i pracować – zapowiada. Razem z nim w nocy z 10 na 11 lipca przyleciała grupa około 160 prześladowanych syryjskich chrześcijan. Na ich twarzach widać było wdzięczność i wzruszenie. Niektórzy już na lotnisku uczyli się polskich zwrotów. Rodziny tymczasowo zakwaterowano w jednym z hoteli nieopodal lotniska, by ułatwić im załatwienie formalności; wiele osób złożyło wniosek o przyznanie statusu uchodźcy.

    Po załatwieniu formalności Syryjczycy trafili pod opiekę rodzin w całej Polsce. Roczny koszt pobytu pokryje przede wszystkim brytyjska Fundacja Barnabas Fund, której celem jest finansowe wsparcie prześladowanych chrześcijan. W Warszawie i okolicy nowy dom znalazło ok. 50 osób, m.in. na Mokotowie, w okolicy Piaseczna, w Grodzisku Mazowieckim. Prześladowani trafili także m.in. do Poznania, Chorzowa, Olsztyna, Kielc czy Wrocławia. – W pomoc zaangażowały się chrześcijańskie Kościoły – katolicy, ewangelicy, baptyści. Opiekę nad rodzinami zadeklarowali m.in. biskup opolski Andrzej Czaja i s. Małgorzata Chmielewska – wylicza prezes Fundacji Estera. Z całej Polski do fundacji spłynęło ok. 400 deklaracji pomocy. Rodacy nie tylko chcą nieść pomoc finansową, ale także pomóc w znalezieniu mieszkania, nauce języka polskiego, poznawaniu kultury, zakupach.

    Koordynator regionu wrocławskiego przyjechał do Warszawy razem z tłumaczami języka arabskiego. Po załatwieniu formalności wrócił z trzema rodzinami na Dolny Śląsk. – Jestem bardzo wzruszony. Twarzą w twarz mogłem spotkać się z osobami, które są prześladowane ze względu na swoją wiarę. Biorąc pod uwagę kierunek, w jakim zmierza Europa, uchodźcy z Syrii mogą być dla nas cennym darem – wiedzą, jak głosić Ewangelię muzułmanom – mówi.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół