• facebook
  • rss
  • Już nie najbardziej zapomniani

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Wzruszający Marsz Pamięci po raz pierwszy przeszedł ulicami Woli. Ponad tysiąc osób dotarło do cmentarza Powstańców Warszawskich, oddając hołd cywilnym ofiarom zrywu z 1944 roku.


    Ojciec miał równo 40 lat. Nie wiem, jak zginął, byłam wówczas zaledwie sześciolatką. Ale może lepiej, żebym nie wiedziała – mówiła córka Józefa Wierzyńskiego, ofiary cywilnej Powstania Warszawskiego. On i 60 tys. innych warszawiaków po raz pierwszy z imienia i nazwiska zostali uczczeni w przejmującej instalacji, 96 podświetlanych słupach, które stanęły w alei prowadzącej do pomnika Polegli Niepokonani.

    
– To wzruszająca chwila – dodała Maria Wieczorkiewicz-Szybenik, zapalając znicz.
Imiona i nazwiska wzbogacone zostały dodatkowymi danymi: datą urodzenia i ostatnim miejscem pobytu. To największy dostępny zbiór danych dotyczących osób, które zginęły w trakcie Powstania Warszawskiego.
Przed ekspozycją głos zabrała również Wanda Traczyk-Stawska, ps. „Pączek”, uczestniczka Powstania, która przez wiele lat opiekowała się cmentarzem Powstańców Warszawy.
– To najwięksi i najbardziej zapomniani bohaterowie Powstania – stwierdziła, dziękując organizacjom harcerskim za opiekę nad instalacją.
Wcześniej, przy pomniku pamięci 50 tysięcy mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego, odbyły się uroczystości z udziałem m.in. mieszkańców Woli, którzy przeżyli masakrę z pierwszych dni sierpnia 1944 roku.
– Na wieść o wybuchu powstania w Warszawie Adolf
Hitler wydał rozkaz zrównania miasta z ziemią i wymordowania wszystkich jego mieszkańców. Na szczęście pod koniec wojny Niemcy nie mieli już wystarczających sił i środków, żeby w pełni wykonać rozkaz Hitlera i wymordować wszystkich.
Szacunkowe dane mówią o 120–140 tys. cywilnych ofiar. Muzeum od ośmiu lat zbiera informacje o tych ofiarach. Prosimy warszawiaków, by dzielili się z nami
informacjami o innych nieznanych osobach rozstrzelanych na warszawskich podwórkach. Przeszukaliśmy już wszystkie duże archiwa i teraz bez pomocy warszawiaków ta lista cywilnych ofiar nie będzie się rozszerzała – mówi dyrektor MPW Jan Ołdakowski.
– Wola i jej ulice stały się niemymi świadkami tragedii całej Warszawy. Ulicami Wolską i Bema przemaszerowały tysiące warszawiaków, którzy zostali z tego miasta wypędzeni. Wielu z nich nie przetrwało tej drogi. Cała dzielnica usiana jest miejscami, gdzie oddajemy im hołd – mówił przed pomnikiem u zbiegu ulicy Leszno i al. Solidarności burmistrz dzielnicy Krzysztof Strzałkowski.
Po uroczystości w kierunku cmentarza Powstańców Warszawy wyruszyło ponad tysiąc osób, niosących świece i biogramy ofiar, które udało się zidentyfikować.
– Nie ma tu prawie ulicy bez krzyża oznaczającego miejsce egzekucji. Przechodząc tamtędy, umacniajmy się w przekonaniu, że to bestialstwo nie może się powtórzyć – mówił idący w Marszu Pamięci wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.
O godz. 20 marsz zakończył się na Cmentarzu Powstańców Warszawy. Postawiono tam 96 szklanych, podświetlanych od środka słupów z nazwiskami 60 tys. zidentyfikowanych cywilnych ofiar. Uczestnicy Marszu Pamięci jeszcze długo modlili się przy nazwiskach osób z powierzonych im biogramów i bliskich, którzy polegli w Warszawie w 1944 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół