• facebook
  • rss
  • Duch i materia

    Hanna Karolak

    |

    Gość Warszawski 38/2015

    dodane 17.09.2015 00:00

    Jak nazwać doświadczenie zła? gdzie odnaleźć jego korzenie?

    Najprościej byłoby powiedzieć, że „Dybuk” jest dowodem zwycięstwa miłości nad śmiercią. Tyle że poza dwojgiem kochanków jest jeszcze świat, który tę prawdę neguje, a miłość niszczy. Spektakl w Teatrze Żydowskim, zaliczany do klasyki jidysz, osnuty na motywach sztuki Szymona Anskiego, określany jest jako jidiszowski „Romeo i Julia”.

    Gdy Gołda Tencer zaprosiła do realizacji „Dybuka” Maję Kleczewską, nie kryła, że ma nadzieję, że na jej scenie pojawi się nowy, świeży powiew. Znając jednak skandalizujące, czasem wręcz obrazoburcze inscenizacje Kleczewskiej, odczuwała jednocześnie niepokój, czy reżyserka nie wywoła „przeciągu”. Kleczewska podeszła jednak do tematu z wyraźną rozwagą i szacunkiem. Tym bardziej, że motyw miłości zmarłego ucznia jesziwy do Lei, w której ciało wciela się na wieki jego dusza, rozbudowała o dramat Holokaustu, wychodząc z założenia, że to obowiązek nas, żyjących w miejscu, w którym dokonano masowej zagłady. Przywołała niemal dosłownie mieszkańców getta, ofiary bezdusznego terroru, eksponując złamanie przymierza między narodami. Wraz ze współscenarzystą Łukaszem Chotkowskim połączyła starą legendę ze współczesną tragedią, jaka rozgrywa się na naszych oczach. Wszystko to oprawiła w poruszającą muzykę, pełne ekspresji aktorstwo, subtelny rysunek psychologiczny młodziutkiej aktorki Magdaleny Koleśnik, tyleż lirycznej co dramatycznej, występującej gościnnie w roli Lei. Dramaturgicznie zwarty spektakl wciąga emocjami, prowadzącymi do tragedii, tym bardziej że z legendy miłości Lei i jej zmarłego kochanka wynika, że ci, co kochają, ranią najsilniej najbliższych, w imię inaczej pojmowanego szczęścia. Maja Kleczewska wyznaje, że przed podjęciem prób pojechała do Auschwitz, by zadać sobie pytanie, dlaczego nie nazwaliśmy dotąd tego doświadczenia. Holokaust był zawieszeniem praw, reguł, człowieczeństwa. Tu kończy się narracja logiczna. Powstał więc spektakl poza logiką, poza racjonalną definicją. Został żywioł, z którym musimy sobie sami poradzić.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół