• facebook
  • rss
  • Grożą nam polio, odra i krztusiec?

    Tomasz Gołąb

    dodane 13.10.2015 18:24

    Liczba nieszczepionych dzieci w Polsce rośnie w szybkim tempie - ostrzegają eksperci.

    W błyskawicznym tempie rośnie liczba nieszczepionych dzieci w Polsce. Eksperci ostrzegają, że jeżeli tendencja się utrzyma, grozi nam powrót takich chorób jak: krztusiec, odra czy polio. Ich obawy potwierdzają najnowsze badania opinii publicznej, które pokazują, że coraz więcej młodych osób kwestionuje skuteczność szczepień ochronnych jako profilaktyki chorób zakaźnych.

    Większość Polaków uważa szczepienia ochronne za skuteczną profilaktykę. Przeciwnego zdania jest jednak aż 8 proc. A wśród potencjalnych rodziców - aż 14 proc. – Zaniechanie szczepień jest równoznaczne z powrotem chorób zakaźnych, które dziesiątkowały ludzkość jeszcze w pierwszej połowie XX wieku – mówi dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy ds. epidemiologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH.

    Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat o ponad 100 proc.

    Dla co trzeciej osoby w wieku 18–35 lat podstawowym źródłem wiedzy o szczepieniach jest internet. A w nim coraz więcej informacji o potencjalnych powikłaniach po szczepieniach. – To nieuzasadnione tezy. Budzą nieufność i niepokój rodziców, podważają skuteczność i celowość szczepień. Wiele z tych informacji nie znajduje żadnego potwierdzenia w prawidłowo prowadzonych badaniach naukowych. Każde szczepienie, jak zabieg medyczny, niesie ryzyko działania niepożądanego. Doskonale wiemy, że mogą mu towarzyszyć obrzęk czy nawet gorączka. Ale szczepienia nie są gorsze od choroby. W żadnym ośrodku medycznym nie został potwierdzony związek między szczepieniami a na przykład chorobami autoimmunologicznymi autyzmem czy alergią - podkreśla dr n. med. Ewa Duszczyk, wieloletni pracownik naukowy Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

    Dr E. Duszczyk podkreśla również, że opublikowane w 1998 r. w naukowym czasopiśmie "The Lancet" badania wiążące szczepionkę na odrę, świnkę i różyczkę z autyzmem, których autorem był Andrew Wakefield, po latach okazały się oszustwem. Przypomina też, że dzięki szczepieniom nie ma w Polsce przypadków odry, ostatnie zachorowanie na błonicę, która występuje za naszą wschodnią granicą, odnotowano w 2002 r., a polio nie występuje od 1984 r.

    – Szczepienia ochronne to bezsprzecznie największy sukces medycyny w dziejach ludzkości. Dzięki nim, na terenie Europy, udało się wyeliminować lub zmniejszyć liczbę zachorowań na wiele ciężkich chorób zakaźnych. Wprowadzenie obowiązkowych szczepień ochronnych spowodowało, że o wiele dłużej możemy się dziś cieszyć zdrowiem i życiem. Człowiek urodzony w Europie w 1900 roku mógł przeżyć średnio niecałe 43 lata. Jego potomek urodzony w roku 2014 może dożyć ponad 80 lat! – To właśnie dzięki rozwojowi medycyny średnia długość życia uległa znacznemu wydłużeniu – przypomina dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, Paweł Sztwiertnia. – Dziś ten dorobek naukowy jest coraz częściej bezpodstawnie kwestionowany, szczególnie w obszarze szczepień ochronnych – dodaje.

    Informacji o kampanii  edukacyjnej "Zaszczep się wiedzą" można szukać na w internecie.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: SZCZEPIONKI

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stanisław_Miłosz
      13.10.2015 21:30

      W błyskawicznym tempie rośnie liczba nieszczepionych dzieci w Polsce. Co skutkuje równie błyskawicznym spadkiem zysków farmaceutycznych "bez"-narodowych molochów - producentów tychże szczepionek. I to jest ból największy.

      Nie maleje też liczba poszczepiennych powikłań, które "w związku z brakiem związku" jako skutzek szczepień nie są rozpoznawane. Powikłania leczyć trudno, bo wiadomo jak to "wolnej Polsce" (zw. również  3RP lub PRL-bis) z leczeniem się po transformacjach, reformach i akcesjach jest (o czym z innej okazji pisze dziś red, Macura, przy czym jego trudności to malutkie "utrudnienia w ruchu", bo znane są i te prawdziwe, gdy "zapis" na zabieg wzgl. wizytę  za lat 14). Znawcy tematu - jakby nie było też lekarze, bywa że z tytułami naukowymi - twierdzą też, że gdy na rynek wprowadzano na przykład szcepionkę na polio, epidemia wygasła już samoistnie, że w związku z tym, brak dowodu na związek szczepień z wygaśnięciem epidemii. Nic zatem dziwnego, że wiele rodziców "zębamy i nogamy" -  nawet za cenę administracyjnych dotkliwych kar - broni się przed uszczęśliwaniem na siłę, przed omnipotencją państwa które, uważając się za właścicieli obywateli, chce "lepiej wiedzieć" (besserwissen) co dla nich i ich dzieci dobre, odbierając im prawo nawet do ryzyka

       

       

        176

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół