Nowy numer 20/2018 Archiwum

Ratowali życie pasażerów

Tam, gdzie inni bali się reagować, oni ratowali czyjeś życie. Chociaż pracodawca tego od nich nie wymaga.

Paweł Burek ma 37 lat. Od 12 lat jeździ na warszawskich nocnych liniach.

- To było w marcu, w nocy z piątku na sobotę. Ruszyłem z Dworca Centralnego do Rembertowa. Na ul. Grochowskiej zareagowałem, gdy dwóch mężczyzn kopało po głowie jednego z moich pasażerów. Krzyknąłem : "Co wy robicie?!" – wspomina kierowca. - Potem krótko reanimowałem. Po dziesięciu uciśnięciach młody chłopak otworzył oczy i zaczął ciężko oddychać. Na szczęście każdy z nas ma czerwony guzik w kabinie, którym może szybko wezwać pomoc – mówi.

2 listopada, razem z dziewięcioma innymi kierowcami odebrał w ratuszu nagrodę za bohaterską postawę. Wśród nich także Grzegorz Górski, który 13 października uratował życie nieprzytomnemu mężczyźnie leżącemu na ulicy w al. Niepodległości.

- W naszej firmie pracuje 3 tys. kierowców. Każdy niemal codziennie spotyka trudne sytuacje na drodze albo w autobusie. Chociaż mi pierwszy raz przyszło kogoś reanimować – mówi kierowca autobusu 222.

- Jesteście nadzwyczajni w swojej pracy. Bo, chociaż to bardzo ludzkie, robicie często coś co wykracza poza wasze niełatwe obowiązki służbowe – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, wręczając wraz z szefem MZA Janem Kuźmińskim nagrody bohaterskim kierowcom.

- Ratując innych, pokazujecie, co w życiu jest najważniejsze  - mówiła prezydent Warszawy gratulując kierowcom odwagi.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma