• facebook
  • rss
  • Nie hejtuj uchodźcy

    Joanna Jureczko-Wilk

    dodane 05.11.2015 17:50

    Jesteśmy gotowi na przyjęcie uciekinierów wojennych, ale czy im życzliwi?

    Biskup Krzysztof Zadarko, przewodniczący zespołu KEP ds. migracji, turystyki i pielgrzymek, uznał za niepokojące to, że liczba polskich samorządów chętnych do przyjmowania uchodźców z Syrii jest niewielka. - Argumentują to brakiem pieniędzy i lokali, które można by zaadaptować do przyjęcia uchodźców. Nie chciałbym, aby kryła się za tym jakaś forma niechęci - mówił biskup w Domu Arcybiskupów Warszawskich podczas konferencji na temat VII Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który będzie obchodzony 8 listopada. Biskup Zadarko przypomniał, że sprawą przyjęcia przez nasz kraj uchodźców z Bliskiego Wschodu zajmuje się międzyresortowy zespół, w którym stronę kościelną reprezentuje Caritas Polska i do którego przystąpiły też inne organizacje pozarządowe, chcące pomóc uciekinierom wojennym.

    - Czekamy na stanowisko nowego rządu i jego decyzje w tej sprawie - podkreślił bp. Zadarko. - W pierwszej kolejności za ulokowanie uchodźców w naszym kraju odpowiadają samorządy, które mają do tego zaplecze techniczne. Kościół, poprzez Caritas Polska i jej diecezjalne oddziały, zgłosił możliwość przyjęcia 500-1000 osób. Tę deklarację podtrzymujemy.

    Przewodniczący zespołu KEP ds. migracji, turystyki i pielgrzymek zauważył, że do końca nie wiadomo, o ilu uciekinierach wojennych rozmawiamy. Na podstawie najnowszych danych opublikowanych w Niemczech, gdzie dotarło już około miliona uchodźców, wiadomo, że spory procent to ci, których według Konwencji Genewskiej nie będzie można uznać za uchodźców. Część z nich będzie deportowana, co już się dokonuje.

    - Niezależnie od tego, skąd ci uchodźcy docierają do Europy, czy wiary, którą wyznają, oczekują od nas gotowości na przyjęcie - podkreślił bp Zadarko. Dlatego duchowny z niepokojem obserwuje "hejt" wobec uchodźców, który rozpowszechnia się głównie w internecie, a potem przekłada się w realnym świecie na postawy niechęci wobec tych, którzy szukają u nas schronienia przed wojną.

    8 listopada w całym kraju podczas Mszy św. katolicy będą modlić się w intencji chrześcijan w Syrii, a przed kościołami zorganizowana zostanie zbiórka do puszek na ich potrzeby. Ofiarę złożyć można także za pomocą SMS-a o treści "Ratuje" pod nr 72405 (koszt 2 zł+VAT). Akcja potrwa do 31 grudnia br.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • chordad
      05.11.2015 19:05
      po pierwsze: jak Niemcy zaprosili do siebie ludzi na imprezę, to niech teraz nie upychają ich sąsiadom,

      po drugie: ksiądz Biskup zdaje się powielać lewacką metodę zmiany znaczenia słowa "tolerować" ze "znosić jakąś przykrą osobę/rzecz/sytuację" na "afirmować"

      po trzecie: niech da przykład i przyjmie jakąś islamską zgraję w swojej rezydencji, zamiast pouczać innych
    • sword
      05.11.2015 22:04

      Czytając takie wypowiedzi trudno nie odnieść wrażenia, że biskupi żyją w jakiejś bliżej nieokreślonej bezwładnej czasoprzestrzeni.

      Jak widać koń trojański to tylko bajka dla dzieci...
    • ElFilippo
      06.11.2015 00:26
      Odnoszę wrażenie, że Kościół jest niezbyt w "temacie" uchodźców. Myli ich z imigrantami, wszystkim wierzy, wszystkich by przyjął. Ja się na to nie zgadzam. Trzeba oddzielić uchodźców, którzy uciekają przed wojną i chcą w Polsce żyć jak każdy inny Polak - pracować i utrzymywać siebie. A dorobkiewiczów i cwaniaków precz trzeba wyrzucić. I to nie jest nie chrześcijańskie. Najpierw ważniejsze jest dobro Narodu Polskiego i Polaków, a potem cudzoziemców przybywających do Polski.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół