• facebook
  • rss
  • Single nie chcą być samotne

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 50/2015

    dodane 10.12.2015 00:00

    W archidiecezji warszawskiej zakończył się Tydzień Modlitw o Nowe Rodziny. To pierwsza taka inicjatywa osób świeckich stanu wolnego.

    W Kościele brakuje duszpasterskiej opieki dla osób samotnych, które zamierzają zawrzeć małżeństwo. Synod wiele miejsca poświęcił rodzinie, tymczasem my także potrzebujemy duchowego wsparcia, a także inicjatyw, które pomogą nam wyjść z samotności – mówią stołeczne single. I biorą sprawy w swoje ręce. W archidiecezji warszawskiej po raz pierwszy z inicjatywy świeckich osób bezżennych odbył się Tydzień Modlitw o Nowe Rodziny.

    Począwszy od pierwszej niedzieli Adwentu, Msze św. i modlitwy o nowe rodziny sprawowane były w siedmiu stołecznych świątyniach, m.in. w kościele akademickim św. Anny, w kościele Wspólnot Jerozolimskich czy w sanktuarium św. Andrzeja Boboli. Inicjatywę poparli warszawscy biskupi – liturgię w sanktuarium MB Łaskawej sprawował biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Rafał Markowski. Przedstawiciele duszpasterstw osób stanu wolnego spotkali się na audiencjach z kard. Kazimierzem Nyczem oraz nuncjuszem apostolskim abp Celestino Migliore. Tydzień Modlitw o Nowe Rodziny odbył się także w Opolu, Szczecinie, Wrocławiu i Wielkopolsce. – Naszym pragnieniem jest, by taka modlitwa na stałe zagościła w kalendarzu liturgicznym Kościoła – mówi Diana, przedstawicielka środowiska osób poszukujących drugiej połówki. Stołeczni single chcą integrować samotnych i tworzyć przestrzeń do poznawania się. Jedną z inicjatyw, którą uruchomili kilka miesięcy temu, jest pierwsza w Warszawie kawiarenka dla osób bezżennych (www.przystanrozwoju.pl/kawiarenka/). Kawiarenka mieści się w podziemiach sanktuarium MB Łaskawej. Jest tam miejsce do rozmów, czajnik z gorącą wodą, herbata i ciastka. – Każde spotkanie wygląda inaczej – są wieczory z książką, planszówki, nauka angielskiego, ale także czas na luźne rozmowy czy wyjście do kina. Kawiarenkę organizujemy sami dla siebie, jej kształt zależy więc od naszej inwencji – wyjaśnia Michalina. – Tą inicjatywą chcemy przełamywać stereotyp, że singiel w Kościele to osoba bierna i pogodzona ze swoim losem. Organizowanie przestrzeni do spotkania to także sposób na wyjście z kręgu szeroko rozumianej samotności – mówi z kolei Diana. Świecka inicjatywa ma przyciągnąć także osoby z obrzeży Kościoła i dać impuls do otwierania podobnych kawiarenek w innych parafiach. – Dostajemy już takie sygnały – mówi. W stolicy istnieją duszpasterstwa osób samotnych. Msze św. w intencji znalezienia dobrego męża czy żony odprawiane są m.in. w sanktuarium MB Łaskawej, kościele Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Ursusie, Wniebowstąpienia na Ursynowie, św. Wincentego Pallotiego na Pradze. – Nie chcemy więc tworzyć kolejnego „duchowego” miejsca, ale organizować inicjatywy, które pomogą nam wyjść z samotności. Nasze środowisko liczy 300–400 osób. Chcemy stworzyć stronę internetową, na której będziemy informować o naszych inicjatywach – mówi Diana. Single chcą też uczestniczyć w dedykowanych im rekolekcjach, a także je współtworzyć. Takie spotkanie odbyło się 22-listopada w kościele Najświętszego Zbawiciela pod hasłem „Szczęście niejedno ma imię”. Ostatniego dnia uczestniczyło w nich ok. 1200 osób. Organizatorem była Przystań Rozwoju działająca przy duszpasterstwie osób samotnych przy parafii na Urusie. Nauki głosił ks. Stanisław Szlassa, duszpasterz singli. Po spotkaniu posypały się maile z podziękowaniami. – Widzimy, że to dobry kierunek, wypełnienie ważnej luki w Kościele – mówią organizatorzy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół