• facebook
  • rss
  • Papież, który uwierzył

    Agata Ślusarczyk

    dodane 07.01.2016 18:15

    "Papież, który uwierzył" to najnowsza książka Ewy Czaczkowskiej o rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia, której promocja odbyła się w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski.

    "Długo nie potrafiliśmy dostrzec, że najważniejszym rysem pontyfikatu papieża Polaka jest głoszenie Bożego Miłosierdzia” - pisze we wstępie do swojej najnowszej książki "Papież, który uwierzył. Jak Karol Wojtyła przekonał Kościół do kultu Bożego Miłosierdzia” Ewa Czaczkowska.

    Zaprezentowana na konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski publikacja to opowieść rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia i roli, jaką odegrał w jego promocji Karol Wojtyła.

    Autorka z precyzją dziennikarza śledczego dociera do nieznanych wątków, porównuje dokumenty, rozmawia ze świadkami. Książka składa się z dwóch części: pierwsza przedstawia historię rozwoju kultu, druga jest próbą przybliżenia nauczania Jana Pawła II o Bożym Miłosierdziu.

    Publikacja zawiera wiele unikatowych informacji, m.in. niepublikowany dotąd list kardynała Wojtyły do papieża Pawła VI z prośbą o interwencję i odwołanie zakazów hamujących rozwój kultu Bożego Miłosierdzia, a także korespondencję w tej sprawie z ks. Andrzejem Deskurem i streszczenie opinii biskupów polskich z 1957 r. w sprawie nabożeństwa Bożego Miłosierdzia.

    - Zaskakująca rzeczą był fakt, że Karol Wojtyła zanim jeszcze został biskupem w imieniu ówczesnego metropolity Krakowa Eugeniusza Baziaka pisał już opinię o tym, jak rozwija się kult Bożego Miłosierdzia w archidiecezji krakowskiej. To pokazuje, że Wojtyła musiał być już znany w środowisku krakowskiej kurii jako ten, który interesuje się i jest przekonany do kultu Bożego Miłosierdzia w formach podanych przez siostrę Faustynę - mówiła autorka.

    E. Czaczkowska nie ukrywała, że niektóre fakty podane przez nią w książce mogą także zszokować czcicieli Bożego Miłosierdzia. - Może nam się wydawać, szczególnie w Polsce, że wszyscy od początku wierzyli i modlili się koronką. Tak nie było. Co więcej, z dokumentów wynika, że w 1970 r., kiedy polski episkopat został zapytany przez watykańską Kongregację Nauki Wiary, czy prowadzić dalej proces beatyfikacji s. Faustyny, na 48 biskupów tylko 28 było za - mówiła.

    Publicystka dodała, że choć wiele faktów udało jej się ustalić, wciąż jeszcze wiele dokumentów dotyczących rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia czeka na publikację - jak choćby dokumenty znajdujące się w archiwach watykańskich.

    - Książkę można przeczytać z pasją i wielkim zainteresowaniem, jeden rozdział wprowadza w drugi, trudna ją odłożyć - ocenił obecny na konferencji prasowej kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

    Kard. Nycz zwrócił uwagę, że nauka o Bożym Miłosierdziu nie jest tylko domeną papieża Franciszka, wcześniej mówili o niej Jan Paweł II, Jan XXIII i Paweł VI. - Ważną kwestią jest uświadomienie sobie, że Kościół cały czas głosi miłosierdzie, które obecne jest w Starym i Nowy Testamencie, a pewne wydarzenie próbują nam tylko to przypomnieć - powiedział. Dodał, że w tym kontekście Jan Paweł II jest "wielkim kontynuatorem przepowiadania nauki o Bożym Miłosierdziu, który potrafił wykorzystać w swoim życiu wydarzenie związane z s. Faustyną”.

    Odnosząc się do tytułu "Papież, który uwierzył”, kard. Nycz wyjaśnił, że Karol Wojtyła nie tylko uwierzył w miłosierdzie i potrzebę jego głoszenia, ale uwierzył, że to, co Pan Jezus powiedział s. Faustynie, jest prawdą. - Czy papież mógł nie uwierzyć? Mógł - snuł z kolei refleksję ks. prof. Jan Machniak z UPJPII w Krakowie. - Wiele osób nie uwierzyło s. Faustynie i praktycznie nie przyjęło orędzia miłosierdzia; nawet hierarchowie Kościoła polskiego, którzy opóźniali wchodzenie tego orędzia na scenę kościoła i świata - zwrócił uwagę.

    Odnosząc się trudności, jakie napotykał rozwój kultu kard. N,ycz powiedział, że były one potrzebne, żeby zobaczyć, w jaki sposób Pan Bóg w swojej opatrzności działa i jak ostrożny jest Kościół w uznawaniu tzw. prywatnych objawień.

    - Coraz bardziej się przekonuję, że dobrze jest, jeśli pewne tematy trudne przekazują nam katolicy świeccy, bo robią to językiem bardziej komunikatywnym niż potrafi to zrobić nawet dobry teolog. Sądzę, że dla wielu ludzi - duchownych i świeckich - ta książka może być źródłem wiedzy o tym, co tak naprawdę papież nauczał o Bożym Miłosierdziu - powiedział kard. Nycz.

    Książka nakładem wydawnictwa Znak ukazała się w ogłoszonym przez Franciszka Roku Jubileuszu Miłosierdzia, choć - jak przyznaje autorka - materiały do publikacji zaczęła zbierać już jesienią 2014 roku, nie wiedząc jeszcze wówczas o zamiarach papieża.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół