• facebook
  • rss
  • 1050 uratowanych kapliczek?

    Joanna Jureczko-Wilk

    dodane 11.01.2016 22:18

    Z okazji jubileuszu Chrztu Polski będą odnawiać przydrożne krzyże i figury.

    Jan Bąk z Zielonki w każdą drugą sobotę miesiąca, wraz z innymi przewodnikami, prowadzi nocną, pokutną pielgrzymkę z Miedniewic do Niepokalanowa. Raz w miesiącu, niezależnie od pory roku i pogody, około dwieście osób maszeruje od sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej, do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask.

    - Po drodze mijamy jedną zniszczoną kapliczkę, ale to nie ona zainspirowała mnie do tej akcji. Właściwie nie potrafię powiedzieć, kiedy ten pomysł się narodził - wyjaśnia Jan Bąk. - Pomyślałem, że w roku 1050 Chrztu Polski warto zadbać o pamiątki naszej wiary, jakimi są przydrożne kapliczki, krzyże, figury świętych... Upamiętniają ważne wydarzenia religijne lub historyczne, ktoś stawiał je z wyraźną modlitewną intencją, jako dziękczynienie lub przebłaganie, a po latach odchodzą w zapomnienie, niszczeją. Powoli znikają z naszego otoczenia.

    Takich podupadających śladów historii i wiary, jest w całej Polsce wiele. Dlatego organizatorzy nocnej, pieszej pielgrzymki do Niepokalanowa proszą o to, żeby w roku jubileuszowym dać przydrożnym kapliczkom i krzyżom drugie życie. Przede wszystkim wyszukać te wymagające renowacji, konserwacji, a czasami po prostu odświeżenia czy uporządkowania terenu wokół nich. Zajrzeć na rozstaje dróg, na pola, do parków, na skwery, podwórka, klatki schodowe... Można zorganizować się lokalnie, zaprosić sąsiadów, znajomych i wspólnymi siłami odrestaurować te, które wymagają ratunku.

    - Tym, którzy nie wiedzą od czego zacząć, radzę skontaktować się z miejscowym proboszczem, który z pewnością wie o istnieniu zapomnianej kapliczki lub przydrożnego krzyża, poradzi jak je odnowić. Zależy nam na tym, żeby wszystko odbywało się z poszanowaniem prawa i w duchu wiary - podkreśla Jan Bąk.

    On sam wypatrzył w okolicach Nadarzyna kapliczkę Maryi Niepokalanej, z 1938 r., z napisem wytłoczonym na zmurszałym i obsypującym się cokole: "Pod Twoja obronę uciekamy się". Sama figura, zamknięta w oszklonej gablocie, jest w dobrym stanie, gorzej jednak z podstawą. Postara się ją uratować.

    Jan Bąk zaprasza osoby i grupy chętne do "adopcji" kapliczek, krzyży i figur, wymagających pomocy. Czeka na informacje, zdjęcia i zgłoszenia (j.bak20@upcpoczta.pl).

    - Ludzie odchodzą, ale kapliczki przez nich stawiane lub odnowione - pozostaną - mówi pomysłodawca.  

     O akcji można również przeczytać na: www.miedniewicenoc.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Reklama

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół