Bł. o. Papczyński będzie świętym

dodane 22.01.2016 21:12

jjw /KAI

Uznano cud za przyczyną założyciela Zgromadzenia Księży Marianów.

Bł. o. Papczyński będzie świętym   Agata Ślusarczyk /Foto Gość W kwietniu ub.r. relikwie bł. o. Papczyńskiego spoczęły w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie

Papież Franciszek upoważnił 21 stycznia Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do ogłoszenia dekretu uznającego cud przypisywany wstawiennictwu polskiego zakonnika. Jak potwierdził w komunikacie ks. Adam Stankiewicz MIC, rzecznik prasowy Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Marianów, "Kongregacja promulgowała wyżej wspomniany dekret dzisiaj, tj. 22 stycznia br. Tym samym został zamknięty kolejny etap procesu kanonizacyjnego naszego Założyciela. Obecnie oczekujemy na konsystorz kardynalski, który pod przewodnictwem Ojca Świętego podejmie ostateczne decyzje, co do ewentualnej kanonizacji bł. Ojca Stanisława Papczyńskiego".

O. Stanisław Papczyński, założyciel zgromadzenia marianów, urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Po 16 latach opuścił ten zakon, by w 1673 r. założyć własne zgromadzenie, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, modlitwę za zmarłych i pracę w parafiach. Pracował jako duszpasterz i wychowawca w Warszawie. Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii koło Warszawy, gdzie obecnie znajduje się jego grób. 16 września 2007 roku w Licheniu miała miejsce beatyfikacja o. Stanisława Papczyńskiego.

O. Papczyński jest patronem dzieci nienarodzonych i rodziców, pragnących potomstwa.

Założone przez niego Zgromadzenie Księży Marianów jest najstarszym, istniejącym do dziś, powstałym na ziemiach polskich męskim zgromadzeniem zakonnym.

Marianów spotkać można w kilkunastu krajach świata, m.in. w Brazylii, USA, na Filipinach, Kazachstanie, gdzie pełnią różne posługi: od pracy parafialnej i misyjnej po posługi w sanktuariach. Swoją posługę duszpasterską realizują zgodnie z zawołaniem „Za Chrystusa i Kościół”.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | GÓRA KALWARIA, KANONIZACJA, O. PAPCZYŃSKI, ŚWIĘTY

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Moria 23.01.2016 17:17
Kilka cytatów:
bł. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński (†1701)

Najukochańszy, najłaskawszy Pan nigdy w przeciwnościach nie opuszcza swoich wiernych."

"Umysł wzniesiony nieustannie do Pana jest niedostępny dla sugestii nieprzyjaciela."

"Kontempluj miłosierdzie Boże! Ucz się więc zatapiać z wielką ufnością swoje niedoskonałości w niezmierzonej przepaści tego Bożego miłosierdzia."

"Nie ma na świecie i w całym niebie nic cenniejszego od Jezusa, a zatem nie ma nic, co od Niego byłoby godniejsze do miłowania. Oddaj się cały Jezusowi, a cały Jezus będzie twój."

"Nikt lepiej nie wyznaje Chrystusa jak ten, kto idzie za Nim poprzez przeciwności."

“Rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie” (Łk 1,29)
Rozważ, jak to Najświętsza Dziewica nie od razu przyjmuje anielskie pozdrowienie, lecz najpierw je rozważa, żeby rozeznać się, czy to jest wizja niebieska, i czy jest dobra, czy też raczej jest to piekielna pokusa i zła ułuda.
Z takiego samego względu i ty powinieneś zwracać uwagę na wszystkie pobudki wewnętrzne i zanim zdecydujesz się wprowadzić je w czyn, zbadać czy pochodzą one od Boga. Ponieważ zaś Najświętsza Dziewica dobrze wiedziała, że często anioł ciemności przybiera postać anioła światłości, więc też zdała sobie sprawę, że nie od razu powinna wierzyć temu poselstwu, żeby nie dać się zwieść, albo też w sprawach tak wielkich nie postąpić zbyt pochopnie.
Dlatego i ty też zawsze najpierw pomyśl, zanim przejdziesz do realizacji jakichkolwiek sugestii. Badaj ducha, czy jest z Boga. Nie idź łatwo za wewnętrzną podnietą, mając pod tym względem niezliczone przykłady oszustw.


wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.