• facebook
  • rss
  • Cierpimy wszyscy

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:00

    – Przez to, co dzieje się dziś w świecie muzułmańskim, Europa i inne kraje odbierają nas jako społeczność negatywnie. Jesteśmy źle postrzegani, a mówiąc o migrantach, wszystkich wrzuca się do jednego worka – mówili goście warszawskich obchodów XVI Dnia Islamu w Kościele katolickim.

    Duchowni muzułmańscy, którzy 26 stycznia przybyli do sali kurialnej przy kurii warszawsko-praskiej podkreślali, że bardzo martwi ich zła opinia o wyznawcach islamu, która tworzy się na skutek pokazywania w telewizji krwawych aktów terroru.

    – Kiedy czynimy zło, musimy się z tego rozliczyć przed Bogiem. Jako muzułmanie mamy obowiązek poprawić sytuację w naszym środowisku. Jesteśmy zobowiązani do poszanowania innych religii, czynienia dobra ludziom, bo jesteśmy wyznawcami religii tolerancji i pokoju – zaznaczali. O szerzącym się złu i potrzebie odnowy świata islamu u jego korzeni mówił Tomasz Miśkiewicz, mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej. Duchowny zaznaczył, że każdy ma prawo do życia, wyznawania religii, przestrzegania własnych zasad i wartości – we wzajemnym poszanowaniu. – Jeżeli znajdujemy się w kraju muzułmańskim, szanujemy kulturę muzułmańską. Jeżeli jesteśmy w kraju europejskim, należy się również poszanowanie kulturze europejskiej, w większości kulturze chrześcijańskiej – mówił mufti Miśkiewicz. Teraz jednak, na skutek fali przemocy i wywołanej nią fali uprzedzeń, „cierpi ten, kto jest w świecie chrześcijańskim jako mniejszość muzułmańska”. Mufti Ligi Muzułmańskiej w RP Nidal Abu Tabaq dodał, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam są religiami, w których miłość do Boga wyraża się w miłości do bliźniego. – Jeśli masz nienawiść w sercu, nie zasługujesz na miano wiernego, niezależnie od tego, czy jesteś muzułmaninem czy chrześcijaninem – powiedział duchowny, wzywając do lepszego poznania zasad swojej religii. Jak podkreślił bp Romuald Kamiński, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi, obecnie na świecie jesteśmy świadkami wojen, aktów przemocy, terroru, ucisku, profanacji świętości i wobec tych wszystkich zdarzeń mamy świadczyć o Bogu, w którego wiara jest drogą pokoju i miłości. Mamy też zachęcać „braci muzułmanów, by na swojej drodze odnajdywali te same wartości ku chwale Boga”. Biskup cytował słowa nuncjusza apostolskiego w Polce abp. Celestina Migliore, który w przesłaniu do uczestników spotkania napisał: „Jesteśmy wezwani, abyśmy współcześnie żyjącym dać wielki znak umiejętności życia razem, zwłaszcza w czasie, kiedy w imię religii i Boga ktoś wzywa do nienawiści i ataków». Do wzajemnego poznania i edukacji wezwał arabista Bogusław R. Zagórski z Instytutu Ibn Chaldyna. Jego zdaniem w Polsce o islamie pisze się „głupio i niekompetentnie”, z kolei w świecie muzułmańskim wiedza o Zachodzie jest wyrywkowa. – Nie chodzi więc o sprawy religijne, ale o to, że ktoś inaczej się modli, mówi, nosi inaczej brzmiące nazwisko – ubolewał arabista. Tymczasem chrześcijaństwo i islam mają ten sam kodeks moralny i – jak podkreślał mówca – na jego podstawie powinny podjąć wspólne działanie wobec „pychy i arogancji ludzi niedouczonych, którzy nie myślą o religii, zasadach, ale kierują się tym, co przyziemne”. W specjalnym oświadczeniu na XVI Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów przyznała, że „z całą stanowczością potępia mowę nienawiści i stoi na stanowisku, że miejsca kultu wszystkich religii powinny być otoczone szacunkiem”. Zwróciła uwagę, że „negatywne zjawiska tworzą atmo- sferę nieufności i naruszają prawo do wolności religijnej w Polsce”.

    Terror uderza w islam

    Dr Agata Skowron- -Nalborczyk, arabistka, współprzewodnicząca Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów: – W islamie nie ma jednego urzędu nauczycielskiego, który podałby obowiązującą wykładnię religijną, wyznaczył ramy ortodoksji. Każdy ma prawo interpretować religię, kierując się własnym rozumem. W Koranie zaś są fragmenty, które można łatwo źle odczytać i wykorzystać do walki z niewiernymi, co zrobił Abu Bakr al-Baghdadi, samozwańczy przywódca Państwa Islamskiego. Najwięksi uczeni świata muzułmańskiego wysłali do niego list otwarty, w którym udowodnili mu nieprawdziwą wykładnię islamu. Na Bliskim Wschodzi odbiło się to dużym echem, rozpoczęto kampanię edukacyjną, której celem jest zapoznanie młodzieży z właściwą interpretacją zasad religii. Do europejskich, polskich mediów takie wieści się nie przebijają. O islamie mówi się wybiórczo, preferując sensacyjne informacje, które mają większą oglądalność, ale też tworzą atmosferę uprzedzeń wobec muzułmanów w Europie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół